Co by się stało, gdyby Elon Musk zamknął Starlink dla Ukrainy?
2025-03-06
Autor: Piotr
Od początku inwazji Rosji na Ukrainę, ukraińska infrastruktura, w tym sieci energetyczne i internetowe, doznała wielu zniszczeń. Jednak w marcu 2022 roku, po pierwszych atakach, wszystko zmieniło się dzięki Elonowi Muskowi, który na prośbę ówczesnego wicepremiera Ukrainy Mychajła Fiodorowa aktywował system Starlink, rewolucyjnej usługi internetowej opartej na satelitach, oferowanej przez jego firmę SpaceX.
Starlink szybko stał się kluczowym narzędziem dla Ukrainy, wspierając działania obronne, w tym komunikację i koordynację działań wojskowych. Umożliwił korzystanie z dronów oraz nowoczesnych aplikacji, co w znacznym stopniu wzmocniło ukraińską armię w walce z rosyjską agresją. Jednakże zaufanie do Muska uległo nadwyrężeniu po incydencie we wrześniu 2022 roku, gdy nagle utracono łączność z ukraińskimi dronami podczas ataku na rosyjską flotę na Krymie; jak się później okazało, Musk osobiście zarządził wyłączenie systemu.
Od tego czasu pojawiają się obawy o przyszłość Starlinka, szczególnie w kontekście braku jakiejkolwiek parlamentarnej kontroli nad decyzjami Muska. Zastanawiający jest również potencjalny scenariusz sprzedaży Starlinka, co mogłoby doprowadzić do oddania strategicznego systemu łączności w ręce nieodpowiednich podmiotów, w tym państw totalitarnych.
Ukraina i jej sojusznicy szukają alternatyw, ale rozwiązania dostępne na rynku, jak te oferowane przez Szwecję czy Niemcy, nie są w stanie na chwilę obecną zastąpić Starlinka. Co więcej, Musk, który zainwestował znaczne sumy w tę sieć, może być niechętny do jej zamknięcia z powodów ekonomicznych. Obecnie Starlink korzysta z około 4 milionów użytkowników w różnych częściach świata, w tym w Stanach Zjednoczonych, Europie i Australii.
Niestety, usługa dostępna jest na rynkach o wysokich kosztach, a miesięczna opłata waha się od 40 do 80 dolarów, co sprawia, że dla wielu osób jest to droga opcja. Poza tym, kluczowi klienci, tacy jak Polska czy Włochy, powoli zaczynają wątpić w niezawodność systemu, co rodzi obawy o jego przyszłość.
System Starlink może zapewnić szybki dostęp do internetu dzięki unikalnej sieci satelitów umieszczonych na znacznie niższej orbicie w porównaniu do konkurencji. Cała sieć ma na celu rozbudowę do 42 tysięcy satelitów, co prowadzi do gęstnienia ruchu na orbicie i stwarza ryzyko kolizji z innymi satelitami.
Problemem jest również krótka żywotność satelitów Starlink, która wynosi około pięciu lat. W sytuacji, gdyby część systemu musiała zostać zamknięta, Starlink może stopniowo ograniczać dostępność, co najpierw wpłynie na obszary mniej krytyczne, a później na wsparcie wojskowe.
Inwestycje w rozwój technologii satelitarnych oraz współpraca międzynarodowa w dziedzinie komunikacji mogą być kluczowe w zapewnieniu nieprzerwanego dostępu do internetu, nawet w skrajnych warunkach wojennych. W obliczu rosnących napięć globalnych, przyszłość Starlinka dalej budzi wiele pytań i wątpliwości.