Czemu brakuje funduszy na modernizację polskiego wojska? Szokujące szczegóły!
2025-03-01
Autor: Piotr
Polskie wojsko stoi przed poważnym wyzwaniem – na papierze dysponuje dużymi budżetami, ale w praktyce brak funduszy staje się niepokojącą rzeczywistością. Przykładem jest zamówienie na ponad 1000 bojowych wozów piechoty Borsuk, które miało być zrealizowane już od dwóch lat. Umowa ramowa została podpisana 28 lutego 2023 roku, ale do dziś brak umowy wykonawczej. Dlaczego tak się dzieje?
Politycy nieustannie podkreślają, jak wielkie sumy są przeznaczane na obronność, a tymczasem potrzebne wozów powinny trafić na front niezwłocznie. Raporty wskazują, że zgodnie z analizami wojskowych, ryzyko wojenne w nadchodzących latach jest realne, a modernizacja armii staje się nie tylko potrzebą, ale wręcz obowiązkiem. Mimo to zakupy broni, takie jak te z Korei Południowej, realizują się w błyskawicznym tempie, podczas gdy rodzime inwestycje utknęły w martwym punkcie.
Dlaczego polski przemysł nie nadąża?
Dmitruk, dziennikarz zajmujący się tematyką obronną, tłumaczy, że zagraniczne produkty są już w produkcji seryjnej, podczas gdy polski sprzęt często stoi na etapie prototypów lub wymaga dalszego rozwoju. Umowy ramowe w przypadku polskich zamówień to zazwyczaj tylko formalności, które w praktyce nie przekładają się na rzeczywiste zakupy. Dodatkowo, budżet na nowy sprzęt jest bardzo ograniczony przez już zawarte umowy wieloletnie.
Pieniażki na zbrojenia – gdzie poszły?
Podpisane w 2023 roku umowy na nowe bojowe wozy piechoty i transportery opancerzone Serwal mają wyjątkowo ambicjonalne terminy dostaw, które wydają się wręcz nierealne. W kontekście finansowym, Dmitruk podkreśla, że istnieją poważne ograniczenia budżetowe na lata 2025-2029, a już zaciągnięte zobowiązania mogą wynieść przeszło 400 miliardów złotych.
Patrząc na te zależności, staje się jasne, że wojsko boryka się z własnymi oczekiwaniami, pragnąc nabyć jak najlepszy sprzęt jak najszybciej, co często kłóci się z realnymi możliwościami polskiego przemysłu.
Sytuacja na arenie międzynarodowej
Kolejnym zagrożeniem dla polskiego przemysłu obronnego jest niepewność polityczna na poziomie europejskim oraz wydatki bieżące. W 2024 roku układ budżetowy MON przewiduje, że aż 50% wydatków pochłoną ogromne zakupy uzbrojenia, co może znacząco ograniczyć budżet na inne inwestycje.
Nie mniej istotnym problemem jest kwota zadłużenia wynikająca z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (FWSZ), który ma na celu zaciąganie długów na zakup sprzętu. To zadłużenie może sięgnąć nawet 300 miliardów złotych do 2027 roku.
Unia Europejska jako potencjalne wsparcie
W tej niekorzystnej sytuacji Polska liczy na wsparcie ze strony Unii Europejskiej, która mogłaby znieść limity dotyczące zadłużenia i umożliwić finansowanie zakupów zbrojeniowych. Rozmowy w tej sprawie postępują, jednak nie ma pewności, kiedy przyniosą one konkretne rezultaty.
W świetle powyższych faktów, pomimo zapowiedzi polityków o dużych inwestycjach w obronność, realnie rzecz biorąc, sytuacja finansowa polskich sił zbrojnych jest niepokojąca. Historyczne oszczędności na wojsku po zakończeniu zimnej wojny oraz rosnące ambicje modernizacyjne stają na przeszkodzie do osiągnięcia zakładanych celów, co z pewnością wymaga natychmiastowej analizy i działania.