Rozrywka

Czy Celine Dion naprawdę wystąpiła na żywo podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu? Kontrowersje narastają!

2024-10-11

Autor: Anna

Celine Dion, 56-letnia ikona muzyki, wzruszyła miliony widzów na całym świecie, gdy w swoim emocjonalnym występie zaśpiewała "Hymne à L'amour" podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu. Obecną w mediach i wśród fanów radość szybko została przysłonięta przez kontrowersje, które zaczęły wychodzić na światło dzienne.

Ceremonia miała miejsce 26 lipca, nad malowniczym brzegiem Sekwany, a występ Dion był ogłoszony jako jej wielki powrót po dwuletniej przerwie spowodowanej walką z zespołem sztywności uogólnionej. Wydawało się, że artystka w końcu pokonała trudności zdrowotne i powróciła na scenę. Spekulacje sugerowały, że za ten wyjątkowy występ miała zainkasować aż 2 miliony dolarów.

Jednak w piątkowym wydaniu gazety "Liberation" pojawiły się poważne wątpliwości co do autentyczności występu. Cytując ekspertów z branży muzycznej, dziennik poddał w wątpliwość, czy Dion w ogóle śpiewała na żywo. Kompozytor Etienne Guéreau podkreślił: "To, co usłyszeliśmy, to bez wątpienia wcześniej nagrana wersja."

Inżynier dźwięku, który anonimowo skomentował sprawę, stwierdził kategorycznie: "To był 100% playback. Słychać to od pierwszych nut."

Dodatkowo, muzyk znany jako Wings of Pegasus na YouTube zauważył, że zarówno próba, jak i występ brzmiały identycznie, co według niego byłoby technicznie niemożliwe do osiągnięcia na żywo, gdzie naturalnie wystąpiłyby jakiekolwiek różnice.

Organizatorzy igrzysk olimpijskich do tej pory nie odpowiedzieli na pytania dotyczące tych kontrowersji, mimo wcześniejszych zapewnień, że wszystko odbywało się na żywo. Ta sytuacja z pewnością wywołuje ogromne emocje i kontrowersje wśród fanów oraz mediów.

Co sądzicie o tej sytuacji? Czy playback to akceptowalne rozwiązanie, czy to oszustwo wobec fanów? Zachęcamy do dyskusji!