Rozrywka

Czy Gosia Andrzejewicz oszukuje swoich fanów? Zdjęcia z internetu za 20 zł miesięcznie!

2024-08-06

Autor: Tomasz

Gosia Andrzejewicz od lat zaskarbiła sobie sympatię licznych fanów dzięki swoim hitom. Jej przedsiębiorczość objawiała się już na początku kariery, kiedy to przed koncertami sprzedawała na straganiku przenośnym swoje zdjęcia i autografy.

Gosia, której popularność nieco osłabła w ostatnich latach, znalazła nowe sposoby na dotarcie do swoich wielbicieli w mediach społecznościowych. W ramach swojego nowego pomysłu, który ogłosiła na Instagramie, zaczęła zamieszczać zdjęcia i filmy dostępne wyłącznie dla subskrybentów. Miesięczny koszt tej subskrypcji wynosi 19,99 zł.

Jednak, czy fani mogą czuć się oszukani? Na InstaStories Gosia pokazała screena rozmowy z fanem, który wyraził swoje zadowolenie z dostępu do ekskluzywnych treści. „Bardzo dbam o moich subskrybentów. W tym miesiącu będzie tam dużo filmików” - napisała piosenkarka.

Jedno ze zdjęć, które wzbudziło kontrowersje, było przykryte ikoną „censored”, co sugerowało jego odważny charakter. Okazało się jednak, że to zdjęcie nie pochodzi od Gosi, lecz zostało pobrane z Instagrama innej użytkowniczki, Elin Warn. Wielu fanów poczuło się rozczarowanych, tym bardziej że promowane zdjęcia miały być oryginalne i unikalne.

Czy to jednorazowy incydent, czy Gosia rzeczywiście oszukuje swoich fanów? Przyglądając się sprawie dokładniej, warto zauważyć, że piosenkarka tłumaczyła się, iż jej zbiórki skierowane są głównie do zagranicznych fanów, którzy nie mają możliwości uczestniczenia w jej koncertach. W zeszłym roku przejechała 50 tysięcy kilometrów po Polsce, grając koncerty co tydzień.

Fani Gosi Andrzejewicz, znani jako Gosiomaniacy, mają mieszane uczucia. Czy nadal będą wspierać swoją idolkę, mimo że niektóre materiały mogą pochodzić z internetu? Czas pokaże.

Czy Waszym zdaniem Gosia Andrzejewicz postąpiła właściwie? Piszcie w komentarzach!