Czy Łukaszenka ryzykuje gniew Putina? Zaskakujące słowa o Krymie!
2024-10-25
Autor: Tomasz
Podczas niedawnego wywiadu dla rosyjskiego dziennika "Izwiestia", Alaksandr Łukaszenka zaskoczył wielu swoimi wypowiedziami na temat przyszłych relacji Białorusi z Rosją. Przywódca Białorusi stwierdził, że kluczowe dla rozwoju kraju jest budowanie solidnych podstaw gospodarczych. – To jest absolutnie niezbędne – podkreślił.
Łukaszenka zaprezentował także pogląd, że Białoruś i Rosja tworzą "wspólną ojczyznę od Brześcia po Władywostok", lecz zaznaczył, że to dwa odrębne suwerenne państwa. Mówił: – Mamy do czynienia z dwoma suwerennymi państwami: Białorusią i ogromną Rosją. Dodał, że sprzeciwia się idei tworzenia jednego imperium czy pomysłom na włączenie Białorusi do Federacji Rosyjskiej.
Łukaszenka przestrzegł, że jakiekolwiek kroki w kierunku zjednoczenia z Rosją mogłyby wywołać wojnę. – Włóż się na moim miejscu, co byś zrobił, będąc prezydentem suwerennego kraju, który stał się niezależny nie z własnej winy. Taki krok byłby równoznaczny z samobójstwem politycznym – uzasadniał.
Białoruski lider zaznaczył również, iż jakikolwiek polityk, który podejmie decyzję o połączeniu obu krajów, zostanie zniweczony przez białoruski naród. Stwierdził, że fuzja tych dwóch państw jest "niemożliwa" i dodał: – To oznaczałoby wojnę. Choć wielu wpływowych ludzi w Moskwie ma inne zdanie na ten temat.
Przywódca Białorusi wskazał również na aktualnie realizowany program budowy dróg, zwany "Drogami Białorusi", który ma się zakończyć w 2025 roku. Dlatego planowany jest nowy program pięcioletni. W poniedziałek Łukaszenka wysłuchał raportów dotyczących rozwoju infrastruktury transportowej w kraju.
W kontekście współpracy z Rosją, Łukaszenka wyraził chęć omówienia z Władimirem Putinem budowy nowej autostrady ze stolicy Rosji do Brześcia. – Jeśli Zachód zechce w tym uczestniczyć, to będziemy pracować aż do Berlina – podsumował.