Czy mały Ignaś z Gliwic naprawdę spał w piwnicy? Słuchaj, co mówią sąsiedzi!
2024-08-07
Autor: Michał
Gliwice: Historia 4-letniego Ignasia poruszyła całą Polskę. Malec został odnaleziony na ulicy przez Ukrainkę, która natychmiast zaprowadziła go na komisariat policji. To odkrycie doprowadziło do zatrzymania matki chłopca, Julii B. (27 l.), oraz jej partnerki, Patrycji J. (29 l.). Obydwie kobiety usłyszały zarzuty dotyczące znęcania się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem. Sąsiedzi nie mogą uwierzyć, jakim sposobem mogło dojść do tak brutalnego traktowania dziecka.
„Jak można tak katować niewinne dziecko?”
Śledczy ustalili, że Patrycja J. regularnie wyzywała malca, straszyła oddaniem do domu dziecka, biła, gryzła, szarpała i zamykała w szafie. Do tego chłopiec był pozbawiany jedzenia i picia. Matka również przejawiała przemoc wobec własnego syna i nie reagowała na działania partnerki.
Szokujące odkrycie w piwnicy – Ignaś mógł tam nocować
Sąsiedzi domu, w którym mieszkała rodzina, wspominają, że obie kobiety prowadziły głośny i awanturniczy tryb życia, często kończący się interwencją policji. Nikt jednak nie zwracał uwagi na sytuację dzieci. Jedna z sąsiadek widziała niedawno w piwnicy kocyk i poduszkę, sugerując, że mały Ignaś mógł tam spać. Inny sąsiad wspomniał, że chłopiec bał się i siedział na schodach w piwnicy podczas jednej z kolejnych awantur kobiet.
Prokuratura potwierdza: dziecko miało liczne obrażenia
31 lipca nagiego chłopca, ubranego jedynie w buciki, zauważyła przypadkowa kobieta na ulicy Warszawskiej. Od tej chwili ruszyło śledztwo. Okazało się, że dziecko miało liczne obrażenia, w tym urazy ramienia, klatki piersiowej, policzka i oczodołu. Chłopiec został natychmiast zabezpieczony przez służby i umieszczony w rodzinie zastępczej, ponieważ jego biologiczny ojciec nie utrzymywał z nim kontaktu.
Dlaczego znęcały się nad Ignasiem? Czy jego niepełnosprawność była powodem?
Śledztwo dopiero się rozpoczęło, a wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Sąsiedzi twierdzą, że chłopiec miał łamliwość kości i przeszedł operacje nóg. Dlaczego więc Patrycja J. i Julia B. miałby się nad nim znęcać, gdy jednocześnie dobrze opiekowały się córkami Patrycji?
Wstrząsające słowa sąsiadki: „On naprawdę mógł spać w piwnicy”
Jedna z sąsiadek, Danuta Wroniuk, opowiedziała, że często widywała Ignasia chodzącego na czworakach po schodach. Jej słowa potwierdzają tezę, że chłopiec mógł być niepełnosprawny i nocować w piwnicy. „Ta matka tego chłopca święta nie jest. Słyszałam, jak kiedyś wulgarnie wyzywała córkę Patrycji”, dodaje Wroniuk.
Kiedy wreszcie wyjaśnią się wszystkie okoliczności?
Śledztwo trwa, a wiele informacji wymaga dokładnego sprawdzenia. Najważniejsze jednak, że Ignaś jest teraz bezpieczny, pod opieką rodziny zastępczej. Dowiemy się, czy chłopiec rzeczywiście był wyrzucany z domu i czy spał w piwnicy, kiedy śledztwo w tej sprawie się zakończy.