Sport

Czy Marcin Janusz i Paweł Zatorski zagrają w finale? Trener Nikola Grbić ujawnia nowe szczegóły dotyczące kontuzji kluczowych zawodników

2024-08-09

Autor: Anna

Polscy siatkarze w emocjonującym półfinale pokonali reprezentację Stanów Zjednoczonych 3:2. Mimo kłopotów, zdołali wrócić do gry i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Teraz cała Polska z niecierpliwością czeka na finałowy mecz z Francją, ale kwestia kontuzji kluczowych zawodników budzi wiele pytań.

"– Miałem w karierze takie mecze, ale nie w tak trudnym momencie jak półfinał igrzysk olimpijskich. Dlatego myślę, że jest to dla mnie najważniejsze zwycięstwo w karierze i mam nadzieję, że nie ostatnie – przyznał trener Nikola Grbić."

W meczu z Egiptem urazu doznał Tomasz Fornal, a po kontuzji odniesionej w ćwierćfinałowym boju ze Słowenią, do gry na tym turnieju nie wrócił już Mateusz Bieniek. W półfinale przeciwko USA ucierpieli także Paweł Zatorski i Marcin Janusz. Biorąc pod uwagę nadchodzący finał, wszyscy zastanawiają się, czy będą oni w stanie zagrać.

"– Gdy jest się zestresowanym, gdy jest duża presja, wtedy łatwiej o kontuzję. Myślę, że te sytuacje, w których Fornal, Bieniek i Zatorski doznali urazów, były niefortunne. My, jako zespół, musimy być mocniejsi od tego i tacy byliśmy w półfinale. Każdy zagrał bardzo dobrze, każdy chciał pomóc zespołowi – powiedział Grbić."

O emocjach panujących na boisku opowiadał dalej: "– Widziałem twarze zawodników amerykańskich. Przy stanie 12:9 byli w znakomitych humorach, ale ich nastrój psuł się z akcji na akcję. Mam nadzieję, że w finale każdy zagra na sto procent swoich możliwości. Liczę też, że sędziowie będą neutralni."

Czy Marcin Janusz i Paweł Zatorski zagrają przeciwko Francji? To jedno z najważniejszych pytań przed batalią o złoto igrzysk w Paryżu. Grbić przynosi jednak pewne uspokajające wieści:

"– Myślę, że z Pawłem Zatorskim będzie wszystko w porządku. Dwa dni temu nie było dobrze, wczoraj już lepiej, a dziś również lepiej i myślę, że będzie grał. Może nie być przygotowany na sto procent, ale powinien wystąpić. Marcin Janusz? Nie wiem. Ostatnio cały dzień było dobrze, ale po przebudzeniu znów coś poczuł. Zrobiliśmy dziś dwie terapie, zrobiliśmy wszystko, co możemy i czekamy na jutro. Mam nadzieję, że on też będzie mógł nam pomóc. Jeśli nie, zagramy z Grzegorzem Łomaczem – zaznaczył trener."

To z pewnością uspokaja kibiców, ale wszyscy z niecierpliwością czekają na ostateczne decyzje tuż przed finałowym meczem. Polska drużyna już odniosła niezwykle ważne zwycięstwo, ale teraz przed nimi ostatni krok – walka o złoto w Paryżu.