Świat

Czy Polska zawiodła na paryskim szczycie? Donald Tusk w ogniu krytyki!

2025-02-17

Autor: Jan

Premier Wielkiej Brytanii, sir Keir Starmer, ogłosił zdecydowaną decyzję o wysłaniu brytyjskich wojsk na Ukrainę, co w obliczu narastających napięć na kontynencie europejskim ma kluczowe znaczenie. Oprócz Wielkiej Brytanii, także Francja poważnie rozważała podobny krok, mimo że liderka Zjednoczenia Narodowego, prorosyjska Marine Le Pen, staje się coraz bardziej popularna w sondażach przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi. Jej potencjalne zwycięstwo mogłoby wywrócić dotychczasową politykę bezpieczeństwa Francji.

Mimo presji, Donald Tusk, przewodniczący PO, odmówił zaangażowania Polski w misję wojskową na Ukrainie, twierdząc, że nikt tego od nas nie oczekuje. Jednak wielu krytyków zwraca uwagę, że to stwierdzenie jest dalekie od rzeczywistości. Już w grudniu ubiegłego roku Emmanuel Macron złożył wizytę w Warszawie, aby namawiać Polskę do wsparcia militarnego Ukrainy. Co więcej, w poniedziałek szef francuskiej dyplomacji, Jean-Noël Barrot, podkreślił, że na misji rozjemczej powinny być obecne "trzy silne armie: francuska, brytyjska i polska".

Dlaczego Polska jest uważana za kluczowego gracza w tej układance? Przede wszystkim ze względu na strategiczne położenie geograficzne, długoterminowe zaangażowanie w sprawy ukraińskie oraz znaczne wydatki na obronność. Dodatkowo, Polska obecnie przewodniczy Unii Europejskiej, co obliguje ją do działania na rzecz bezpieczeństwa wspólnoty.

Pomimo tych argumentów, Tusk postanowił skupić się na wewnętrznej dynamice, stwierdzając, że wysłanie polskich żołnierzy na Ukrainę mogłoby zaszkodzić szansom Rafała Trzaskowskiego w nadchodzących wyborach prezydenckich. Taka postawa Tuska spowodowała rozczarowanie w Paryżu; inne europejskie przywódcy, tacy jak premierzy Hiszpanii i Włoch oraz kanclerz Niemiec, również powstrzymali się od deklaracji wsparcia dla misji na Ukrainie.

Reakcja Donalda Trumpa może być kluczowa; były prezydent USA rozesłał zapytania do swoich sojuszników, jak można zapewnić Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa. Jeżeli Waszyngton otrzymałby odpowiedzi, że Polska i inne europejskie stolice are not willing to engage, mógłby uznać, że nie warto włączać Europy do negocjacji z Rosją.

Obawiamy się, że takie podejście mogłoby prowadzić do porozumień bez solidnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, jak to miało miejsce w przeszłości, na przykład w memorandum budapeszteńskim czy porozumieniach mińskich. W takiej sytuacji Polska mogłaby ponieść ciężką odpowiedzialność za przyszłość Ukrainy.