Czy prace domowe powinny wrócić? Nauczyciele i rodzice biją na alarm: Dzieci mają poważne problemy
2024-11-04
Autor: Katarzyna
Od kwietnia w Polsce obowiązuje rozporządzenie, które zakazuje zadawania prac domowych na ocenę w szkołach podstawowych. Minister edukacji Barbara Nowacka podkreślała, że po ośmiu godzinach nauki w szkole, dodatkowe trzy godziny stresującej pracy w domu nie sprzyjają dobrostanowi dzieci.
Ta zmiana miała na celu umożliwienie uczniom odpoczynku, jednak zdaniem nauczycieli i rodziców, sytuacja nie wygląda tak różowo. Romualda, nauczycielka polskiego i historii, zauważa, że brak prac domowych spowodował znaczny spadek motywacji do nauki. Jej zdaniem, prace domowe są kluczowe dla utrwalenia wiedzy i umiejętności, a ich brak demotywuje dzieci do nauki.
Przyczyny tego zjawiska są wielorakie. Uczniowie obciążeni są nauką, a mimo likwidacji prac domowych, nie mają czasu na rozwój swoich zainteresowań. Romualda podkreśla, że ministerstwo powinno zająć się reformą całego systemu oświaty, a nie tylko likwidacją prac domowych.
Inna nauczycielka, Małgorzata, zwraca uwagę na problem w klasach I-III, gdzie dzieci potrzebują techniki czytania i grafomotoryki, które muszą ćwiczyć w domu. Rodzice także zaczynają wyrażać niezadowolenie, przekonując, że brak prac domowych prowadzi do tego, że ich dzieci przestają się systematycznie uczyć.
Magdalena, mama dwóch chłopców, zauważa, że brak systematyczności wpływa na wyniki ich nauki, co skłoniło wiele dzieci do korzystania z korepetycji. "Rząd chciał się popisać, ale ich działania prowadzą do tego, że uczniowie muszą nadrabiać braki poza szkołą", twierdzi.
Sprawa nabiera na powadze, gdyż nauczyciele zauważają wzrost liczby kartkówek i sprawdzianów, co zwiększa stres uczniów. Uczniowie skarżą się na nadmiar obowiązków, które wpadają na rodziców, co prowadzi do kolejnych napięć w rodzinach.
Tomasz, tata dwójki dzieci, stwierdza, że brak prac domowych powoduje nierówności w poziomie wiedzy uczniów. Uczniowie bardziej zdolni mogą łatwiej przyswajać wiedzę, podczas gdy słabsi pozostają w tyle. "Systematyczność w nauce jest kluczowa, a izolowanie uczniów od odpowiedzialności nie przynosi korzyści", mówi.
W świetle tych wydarzeń, wielu ekspertów zaczyna zastanawiać się nad przyszłością edukacji w Polsce. Wszyscy zgadzają się na jeden wspólny wniosek: potrzebna jest gruntowna reforma, która uwzględni potrzeby wszystkich uczniów, zamiast wdrażać pomniejsze zmiany, które nie osiągają zamierzonych rezultatów. Czas na zmiany w edukacji! Jakie mają być następne kroki? Czy wszystko czego potrzebujemy, to więcej zadań domowych?