Czy Putina czeka katastrofa? Ropa pikuje po decyzji OPEC+!
2025-05-05
Autor: Jan
Rosyjski sektor naftowy znajduje się w poważnych tarapatach, a wszystko przez dramatyczny spadek cen ropy. Na mocy przepisów, podstawą opodatkowania jest miesięczna cena eksportowa, która w zasadzie pokazuje, jak łatwo rosjańskie finanse mogą zostać zaatakowane przez globalne zmiany.
Choć niewidoczne jeszcze skutki spadku cen w maju będą odczuwalne dopiero w czerwcu, w rzeczywistości problemy zaczynają się zaostrzać już teraz. Obecnie Kreml otrzymuje zaledwie 3 dol. za baryłkę rosyjskiej ropy Urals, po tym jak jej cena spadła do 35 dol. To tragiczny wynik, biorąc pod uwagę, że koszty wydobycia w Rosji przekraczają 40 dol. na baryłkę!
Czas nagli - co dalej z rosyjskim budżetem?
Według analityków, rosyjskie rezerwy mogą wystarczyć na rok, jeśli cena ropy utrzyma się na poziomie 50 dol. za baryłkę. Przy obecnej cenie 35 dol. ten czas drastycznie się skraca, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość rosyjskiej gospodarki.
OPEC+ na czołowej pozycji - co przyniesie czerwiec?
Spotkanie krajów OPEC+ w minioną sobotę przyniosło zaskakujące decyzje. Zgodzili się zwiększyć wydobycie ropy o 411 tys. baryłek dziennie, co oznacza, że w ciągu trzech miesięcy na rynek trafi niemal 1 milion baryłek więcej. Mimo to, cięcia z 2022 roku pozostaną w mocy.
Arabia Saudyjska, lider OPEC+, ostrzega przed nadprodukcją i grozi dalszymi zwiększeniami dostaw, co tylko potęguje spekulacje na rynku.
Co na to eksperci?
Eksperci przewidują, że rynek nie wchłonie tak dużej ilości ropy, zwłaszcza że popyt na paliwa pozostaje słaby. Zastosowanie dodatkowych taryf celnych przez USA na ich partnerów handlowych może jeszcze bardziej skomplikować sytuację.
To wszystko prowadzi do przekonania, że Putin może stać przed nieuniknionym kryzysem, który zagrozi rosyjskim interesom na całym świecie.