Nauka

Czy „ryba zagłady” zapowiada koniec świata? Zaskakujące odkrycie na plaży w Meksyku

2025-02-20

Autor: Anna

Na plaży El Quemado w Meksyku zjawisko niezwykłej ryby, znanej jako wstęgorz królewski, wywołało niepokój lokalnej społeczności. W obliczu tego tajemniczego stworzenia, które znajdowało się na brzegu, ludzie usiłowali odesłać je z powrotem do morza, jednak ryba nie dała się przekonać i pozostała na plaży.

Wstęgorz królewski, znany również jako Regalecus glesne, jest fascynującym stworzeniem głębinowym, osiągającym długość do 11 metrów. Oprócz imponujących rozmiarów, ryba ta jest zasugerowana jako protoplast „morskich potworów”, które mogły siać postrach wśród żeglarzy. Choć w popkulturze często przypisuje się mu niebezpieczne właściwości, w rzeczywistości wstęgorz żywi się planktonem i nie stanowi zagrożenia dla ludzi.

Japońska kultura przywiązuje do tego gatunku szczególną uwagę, nazywając go „posłańcem boga mórz” oraz „rybą śmierci”, co sprawia, że jego pojawienie się blisko brzegu bywa traktowane jako zapowiedź nadchodzących katastrof, takich jak trzęsienia ziemi czy tsunami. Legenda ta zyskała znaczenie szczególnie po tragicznych wydarzeniach w 2011 roku, kiedy to przed tsunami w Tōhoku, zaobserwowano na plażach obecność kilku wstęgorzów. Historyczne relacje sięgają nawet 373 roku p.n.e., pokazując, jak długo ryba ta związana była z mitologią i foretami.

Przypuszczenia dotyczące obecności wstęgorzów w pobliżu wybrzeży są różnorodne. Eksperci wskazują na zmiany w ekosystemie oceanicznym, przez które ryby mogą migrować w poszukiwaniu odpowiednich warunków. Zjawiska klimatyczne takie jak El Niño mogą prowadzić do zmian w temperaturze i chemii wód, które są kluczowe dla przetrwania tych głębinowych mieszkańców.

Dodatkowo, na pojawienie się wstęgorzów mogą wpływać masowe zakwity alg, powodujące zmniejszenie ilości tlenu w wodzie. One, w połączeniu z silnymi wiatrami, mogą popychać ryby w kierunku brzegu, gdzie znajdują się ich naturalne wrogowie.

Czy więc w obliczu tak niezwykłego zjawiska powinniśmy się bać nadchodzących katastrof? Choć znane są przypadki takich zbieżności, jak trzęsienie ziemi w Los Angeles, które miało miejsce dwa dni po zaobserwowaniu wstęgora, eksperci podkreślają, że reakcje tych ryb na zmiany w środowisku nie są wystarczająco przewidywalne, by można je uznać za system wczesnego ostrzegania.

Pojawienia wstęgorzów w różnych częściach świata, z Kalifornią, Tajwanem czy Filipinami włącznie, wciąż budzą kontrowersje i zaciekawienie. Czy to jedynie przypadek, czy może natura wysyła nam pewne sygnały? Na te pytania być może nigdy nie poznamy odpowiedzi. Warto jednak obserwować, co przyniesie przyszłość i jakie niespodzianki skrywa ocean.