Technologia

Czy sztuczna inteligencja nas zwolni? Oto cztery pomysły na opodatkowanie automatyzacji

2025-07-02

Autor: Katarzyna

Sztuczna inteligencja już zmienia rynek pracy!

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co się stanie, gdy inteligentne maszyny zaczną przejmować nasze miejsca pracy? Eksperci ostrzegają, że automatyzacja i sztuczna inteligencja (AI) mogą pozbawić wielu z nas zatrudnienia. Dlatego nadszedł czas na debaty na temat ich opodatkowania!

1. Podatek od robotów: wizja Billa Gatesa

Pierwszą z propozycji jest podatek od robotów, który po raz pierwszy zasugerował Bill Gates w 2017 roku. W skrócie, dotyczy on nałożenia obciążeń podatkowych na roboty pracujące w miejscu ludzi, co miałoby wyrównać szanse pomiędzy ludźmi a maszynami. Pieniądze z tego podatku miałyby trafić na przekwalifikowanie bezrobotnych i wspieranie edukacji. Choć niektórzy uważają, że może to spowolnić innowacje, Gates argumentuje, że to mniejsze zło wobec masowej utraty miejsc pracy.

2. Podatek od sztucznej inteligencji

Kolejnym pomysłem jest wprowadzenie tzw. AI lehwy, czyli opodatkowania zysków firm technologicznych korzystających z automatyzacji. Giganci e-commerce czy rozwiązań AI czerpią ogromne zyski, a brakuje im równych wydatków na społeczeństwo. Taki podatek miałby za zadanie przekierowanie części tych zysków na wsparcie pracowników, którzy stracili zatrudnienie. To rozwiązanie już było rozważane w Wielkiej Brytanii!

3. Opodatkowanie inwestycji w automatyzację

Trzecim pomysłem jest obniżenie ulg podatkowych na inwestycje w robota. Na przykład, Korea Południowa już w 2017 roku zredukowała ulgi związane z automatyzacją, co skutkowało wyższymi kosztami wdrożenia technologii. To rozwiązanie ma na celu spowolnienie procesu automatyzacji, aby zminimalizować wpływ na rynek pracy.

4. Obowiązkowe składki na system ubezpieczeń społecznych

Ostatnia koncepcja polega na tym, że firmy zastępujące ludzi robotami powinny wciąż płacić składki na ubezpieczenie społeczne. W ten sposób utrzymalibyśmy finansowanie systemów emerytalnych i zdrowotnych, mimo że maszyny nie płacą składek. Taki system stanowi pewne zabezpieczenie dla byłych pracowników, pozwalając im nie stracić finansowego wsparcia.

Polska też ma swoje pomysły!

Lukas Mazur z entuzjazmem przedstawia, jak opodatkowanie automatyzacji mogłoby wyglądać w Polsce. Proponuje wprowadzenie składek zastępczych oraz długoterminowej rekompensaty dla zwalnianych pracowników. Firmy, które automatyzują procesy, miałyby odpowiadać finansowo za osoby, które stracą miejsce pracy, co przyczyniłoby się do stabilności systemu ubezpieczeń społecznych.

Dlaczego warto wprowadzić te zmiany?

Wprowadzenie tych pomysłów mogłoby zapewnić stabilność finansową w obliczu rosnącej automatyzacji. Dzięki składkom długoterminowym i rekompensatom, byłby to krok ku społecznej odpowiedzialności w erze technologicznego postępu. Dodatkowo, przepisy te mogłyby złagodzić napięcia społeczne i poprawić kondycję polskiego rynku pracy. W końcu, rozwój technologii powinien przebiegać w duchu solidarności społecznej, a nie poprzez wykluczenie.