Świat

Czy Tesla naprawdę "widzi duchy"? Tajemnicze postacie na ekranie wywołują dreszcze!

2025-10-31

Autor: Tomasz

Tesla i jej "duchy" na ekranie

Nagranie, które szturmuje internet, ukazuje niezwykłe zjawisko z udziałem samochodu marki Tesla. Użytkownik TikToka, Evan Era, postanowił przetestować plotki o "duchach" wyświetlanych na ekranie swojego auta. W środku nocy, jadąc przy cmentarzu, włączył system wspomagania kierowcy z funkcją rozpoznawania obiektów.

Na ekranie zaczęły pojawiać się ikony pieszych, mimo że wokół nie było nikogo! Co więcej, sylwetki wigilijne z niezmienną regularnością znikały i pojawiały się obok samochodu. W pewnym momencie Tesla zidentyfikowała postać idącą przed pojazdem, gdy tymczasem przed maską stał jedynie ogromny nagrobek.

Czy technologie Tesli naprawdę dostrzegają "duchy"?

Tak kontrowersyjne nagranie zyskało ogromną popularność tuż przed Halloween, co tylko zwiększyło zaciekawienie internautów. To nie przypadek: kierowcy z różnych części świata, w tym USA, Kanady i Chin, relacjonowali podobne "mistyczne" doświadczenia w okolicach cmentarzy i miejsc kultu.

Jak działa system rozpoznawania obiektów?

System wizualizacji otoczenia w Tesli, który łączy dane z kamer, czujników oraz ultradźwięków, tworzy uproszczony model przestrzeni wokół auta. W efekcie, wysoka pionowa struktura, jak nagrobek, może zostać błędnie zinterpretowana jako sylwetka człowieka, co prowadzi do tzw. "fałszywych pozytywów".

Ekspert z portalu The Science Times podkreśla, że takie nieścisłości stają się coraz bardziej powszechne, zwłaszcza w nocy, kiedy światło i cienie mogą łatwo oszukać algorytmy.

Ciepłe przyjęcie przez media i nie tylko!

Nowe modele Tesli przełączają się na system Tesla Vision, który bazuje tylko na kamerach, rezygnując z radarów. Chociaż ten sposób działania może być bardziej zaawansowany, zwiększa również ryzyko błędnych interpretacji nieregularnych kształtów otoczenia.

W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie, producent stara się ścisłe trzymać dbałości o bezpieczeństwo. Woli, aby system błędnie klasyfikował obiekt jako pieszego, niż zlekceważył potencjalne zagrożenie. W ten sposób, zamiast duchów, możemy mieć do czynienia jedynie z ograniczeniami istniejącej technologii.

Nie tylko Tesla — innowacje a rzeczywistość

Podobne zjawisko zaobserwowano również u chińskiego producenta Li Auto L9. W czasie Święta Zmarłych, ich system wykrywania pieszych pokazywał sylwetki między nagrobkami. Producenci jasno wyjaśniają: to nie duchy, lecz skutki technologicznych ograniczeń, które niestety mogą prowadzić do takich zjawisk.