Dlaczego przesiadka na flagowca to nie zawsze dobry pomysł? Moje doświadczenia
2025-05-04
Autor: Ewa
Złote góry – czy na pewno?
Reklamy najlepszych smartfonów przepełnione są obietnicami niesamowitych możliwości i rewolucyjnych funkcji. Jednak po przesiadce z czteroletniego modelu średniej półki, Samsung Galaxy, na najnowszy flagowiec, muszę przyznać, że średnia półka ma już do zaoferowania mnóstwo wartości.
Co zyskujemy, a co tracimy?
Zdecydowałam się na zakup najdroższego modelu w 2025 roku, licząc na znaczną poprawę wydajności, jakości zdjęć i ogólnego komfortu użytkowania. Niestety, niektóre z obiecanych przez producentów zalet okazały się nieco przesadzone. Tak, główny aparat robi świetne zdjęcia, ale w jaki sposób różnią się one od tych z mojej poprzedniej wersji? Różnice są subtelne, a czasem wręcz niezauważalne.
Czego brakuje w flagowcach?
Okazuje się, że praktyczne istotne funkcje, które miały być ulepszone w nowszych modelach, nieraz zawiodły moje oczekiwania. Na przykład, czas działania baterii wcale nie jest tak imponujący, jak zapowiadano. Czymś, co mnie zaskoczyło, była także wiarygodność konstrukcji – obawiałam się o większą kruchość flagowca w porównaniu do trwałego średniaka.