Dlaczego sędzia zszokował bliźniaczą decyzją o nieprzyznaniu karnego dla Widzewa? Kwiatkowski wyjaśnia kontrowersje!
2025-08-10
Autor: Piotr
Sędzia w ogniu krytyki po anulowaniu karnego
Decyzje sędziów w piłce nożnej często budzą emocje, ale Tomasz Kwiatkowski z pewnością przebił wszystko, podejmując kontrowersyjną decyzję w meczu Widzewa z Wisłą Płock. Arbiter anulował rzut karny, który wcześniej podyktował na rzecz łodzian, wywołując lawinę dyskusji.
Kluczowy moment w spotkaniu
W 80. minucie, przy wyniku 1:1, na boisku miała miejsce sytuacja, która mogła zmienić losy meczu. Mariusz Fornalczyk, starając się przebić do bramki, padł na ziemię po zderzeniu z defensorem Marcusem Haglindem-Sangre. Kwiatkowski, widząc upadek, początkowo podyktował rzut karny, ale po chwili zdecydował się na rewizję tej decyzji.
Sędzia tłumaczy swoje myślenie
W rozmowie z portalem Weszlo.com, sędzia Kwiatkowski przedstawił swoje argumenty, które stały się kluczowe w tej sprawie. "Z boiska widziałem, jak napastnik zdobył pozycję, a defensor doprowadził do jego upadku. Jednak po obejrzeniu powtórki zauważyłem, że Fornalczyk wprowadził swoją nogę w przestrzeń obrońcy, co zmienia wszystko".
Fornalczyk w niekorzystnym świetle?
Kwiatkowski dodał: "Kiedy podszedłem do monitora, dostrzegłem, że Fornalczyk biegł z piłką, ale gdy wprowadził prawą nogę, to nie miało to związku z piłką, która była z jego lewej strony. Dlatego to on, a nie obrońca, odpowiadał za powstały kontakt."
Mecz mógł potoczyć się inaczej
Kiedy obaj zawodnicy zderzyli się na boisku, wynik był remisowy, a decyzja Kwiatkowskiego mogła zdecydować o przyszłości meczu. Widzew, marząc o wygranej, musiał się zadowolić remisem 1:1. Czy ta decyzja wpłynie na postrzeganie sędziego w nadchodzących meczach?