Donald Trump "dolewa oliwy do ognia" w wojnie celnej. Chiny szykują "pokaz siły"
2025-03-14
Autor: Jan
Prof. Maciej Gaca z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu w rozmowie z Tok FM zwraca uwagę, że działania Donalda Trumpa w kontekście wojny celnej mogą mieć poważne konsekwencje dla Chin. Chińczycy, według niego, wykorzystują takie sytuacje, aby zmotywować się do intensyfikacji własnych działań. "Cesarstwo chińskie musi pokazać siłę. Tego wymaga ich polityka i duma narodowa" – podkreśla ekspert.
Warto zaznaczyć, że obecny moment jest szczególnie trudny dla Chin. W kraju odbywają się coroczne zgromadzenia parlamentu ogólnochińskiego, podczas których podejmowane są kluczowe decyzje dotyczące przyszłości państwa. Prof. Gaca zauważa, że w tym kontekście działania Trumpa są postrzegane jako "dolewanie oliwy do ognia", co tylko pogłębia napięcia.
Jednocześnie, w odpowiedzi na działania USA, Unia Europejska podjęła decyzję o wzmocnieniu swoich relacji handlowych z Chinami. To może spotkać się z niezadowoleniem ze strony Rosji, która tradycyjnie postrzega Chiny jako głównego sojusznika w regionie.
Ekspert przypomina, że w trakcie pierwszej kadencji Trumpa, amerykańska polityka gospodarcza przyczyniła się do spowolnienia rozwoju Chin. "Wzrosła determinacja do wdrażania polityki podwójnego obiegu gospodarczego, która ma na celu zwiększenie samowystarczalności oraz pobudzenie konsumpcji wewnętrznej" – dodaje Gaca.
Niezwykle istotnym jest również fakt, że amerykańska strategia może wzmocnić nastroje nacjonalistyczne w Chinach. Rząd chiński ma możliwość łatwego zarządzania tymi emocjami za pośrednictwem partii i kontrolnych instytucji państwowych, co może prowadzić do dalszych eskalacji konfliktu. W takim świetle polityka Donalda Trumpa może przynieść nieprzewidywalne i długofalowe skutki dla globalnej gospodarki.