Donald Tusk reaguje na zatrzymanie napastnika z biura PO: "Kaczyński i Bąkiewicz muszą być dumni!"
2025-10-20
Autor: Andrzej
W piątek, 17 października, w Warszawie doszło do szokującego ataku na biuro Platformy Obywatelskiej. Mężczyzna próbował podpalić koktajl Mołotowa i rzucić go w budynek partii. Świadkiem zdarzenia był poseł KO, Witold Zembaczyński, który opisał całe zdarzenie jako akt terroru.
Służby niezwłocznie zareagowały, a 44-letni Polak został zatrzymany w poniedziałek rano. Zgłoszenia wskazują na to, że tożsamość napastnika była już znana; wcześniej groził on Donaldowi Tuskowi, co kończyło się skazaniem go na grzywnę. Mężczyzna mieszka w powiecie łosickim i jego działania mają swoją historię.
Donald Tusk skomentował zatrzymanie napastnika, zaznaczając, że "Kaczyński i Bąkiewicz muszą być zadowoleni z takiego obrotu spraw. To właśnie na wiecu PiS przed kilkoma dniami nawoływano do przemocy". W jego wpisie odwołał się do kontrowersyjnych słów Roberta Bąkiewicza, który nawoływał do zrywania chwastów z polskiej ziemi.
Zatrzymanie atakującego wzbudziło ogromne emocje. Tusk podkreślił, że takie incydenty nie mogą zostać zbagatelizowane, a ich kontekst polityczny jest niepokojący. W ciągu ostatnich miesięcy jego obozowi politycznemu coraz częściej grożono przemocą.
Warto również dodać, że sprawa napastnika jest już w rękach wymiaru sprawiedliwości, którego decyzje mogą mieć dalekosiężne konsekwencje. Wobec innych osób, które publicznie wzywają do przemocy, również zostaną podjęte odpowiednie kroki.
Tusk wyraża nadzieję, że społeczeństwo nie zamknie oczu na takie sytuacje, które zagrażają bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu. Jak mówi, walka z przemocą i nietolerancją musi być priorytetem dla każdego demokratycznego państwa.