Świat

"Doskonała kryjówka" – Ujawnią nowe szczegóły w poszukiwaniach MH370 na głębokości 6 tysięcy metrów

2024-08-29

Autor: Tomasz

Ponad dziesięć lat temu zniknął w tajemniczych okolicznościach samolot Malaysia Airlines MH370, który leciał z Kuala Lumpur do Pekinu z 239 osobami na pokładzie. To zdarzenie od lat intryguje badaczy i pasjonatów lotnictwa. Australijski naukowiec, Vincent Lyne z Uniwersytetu Tasmanii, ogłosił, że zidentyfikował miejsce, gdzie może znajdować się wrak tego samolotu.

Lyne wskazuje, że wrak spoczywa na dnie oceanu, w miejscu o głębokości 6 tysięcy metrów, na końcu Broken Ridge – górskiego szczytu w południowo-wschodniej części Oceanu Indyjskiego. Podkreśla, że region ten jest niezwykle trudny i niebezpieczny do badań, co może wyjaśnić, dlaczego do tej pory nie odnaleziono wraku.

Według naukowca, przyczyną zaginięcia MH370 nie był brak paliwa, jak często się sądzi, lecz celowy manewr lądowania w wodzie stworzony przez kapitana Zaharie Shaha. Jako dowód Lyne wskazuje na uszkodzenia skrzydeł i systemu wentylacyjnego, a także fragmenty wraku, które odnaleziono u wybrzeży wyspy La Reunion.

Uszkodzenia te przypominają szkody, jakie powstały podczas lądowania awaryjnego pilotskiego Chesleya "Sully'ego" Sullenbergera na rzece Hudson w 2009 roku, gdzie wszyscy pasażerowie przeżyli. To sugeruje, że kapitan mógł przeprowadzić kontrolowane lądowanie na wodzie.

Teorie Lyne'a potwierdził kanadyjski ekspert ds. lotnictwa Larry Vance, który również wspomniał o znaczących uszkodzeniach fragmentów wraku. Niemniej jednak, jego badania nie ujawniają, czy pilot podjął decyzję o takim manewrze z powodu awarii, czy też celowo chciał zniknąć z radaru.

Lyne zaapelował do władz, aby szczegółowo zbadały lokalizację wraku, uznając to za kluczowy priorytet. W obliczu wielu „chaotycznych teorii” i „dzikich spekulacji” rodziny ofiar mogą wreszcie zyskać nadzieję na zamknięcie tego traumatycznego rozdziału.

Warto przypomnieć, że MH370 wystartował z Kuala Lumpur 8 marca 2014 roku, lecz czterdzieści minut po starcie zboczył z trasy i prawdopodobnie skierował się ku południowej części Oceanu Indyjskiego. Ostatnia wiadomość od pilota do kontroli lotów w Malezji była jedynym kontaktem, po którym samolot zniknął z radarów. Po zainicjowaniu poszukiwań, które miały zdecydowane koszty, operacja ostatecznie zakończyła się w 2018 roku bez konkretnych dowodów na temat miejsca, gdzie mógł spaść samolot.

Z okazji dziesiątej rocznicy zaginięcia, władze Malezji planują wznowić działania poszukiwawcze. Rezultaty najnowszych badań wskazują, że incydent mógł być wynikiem celowej ingerencji człowieka, co wyklucza możliwość nagłej usterki samolotu.

W szafach z zapisami rodziny zaginionych wciąż odkrywane są przypuszczenia, że bliscy mogą wciąż żyć. Tajemnica MH370 wciąż pozostaje nieodgadniona, a nowe odkrycia mogą w końcu rzucić światło na tę mroczną zagadkę lotnictwa.