Kraj

Dramatyczna bójka w Poznaniu: Policja przyjechała za późno!

2024-08-02

Autor: Marek

W sieci pojawiły się mrożące krew w żyłach nagrania bójki, do której doszło w dzielnicy Łazarz w Poznaniu. Na wideo widać, jak kilku uzbrojonych w ostre narzędzia napastników goni jednego mężczyznę, a w rękach mają m.in. noże.

Cała akcja rozegrała się w biały dzień na jednej z najbardziej ruchliwych ulic Poznania. Nagranie ze zdarzenia szybko zdobyło popularność, pojawiając się na znanym miejskim profilu na mediach społecznościowych.

Według świadków, obywatele Gruzji zaatakowali człowieka przy użyciu noża. Motyw tego brutalnego ataku pozostaje nieznany. Na profilu "Poznań Moment" w serwisie X można przeczytać, że do zdarzenia doszło na "łazarskim rejonie".

Nagranie kończy się, gdy trzech napastników i zaatakowany mężczyzna oddalają się w nieznanym kierunku. Na szczęście, według świadków, w zdarzeniu najprawdopodobniej nikt nie ucierpiał. Mieszkańcy szybko zgłosili sprawę na policję.

Policja wie o sprawie, ale nie ma sprawców

Policja w rozmowie z serwisem o2.pl potwierdziła, że do bójki doszło na terenie Łazarza. Według nich zdarzenie miało miejsce 1 sierpnia, w godzinach popołudniowych. Policjanci nie byli jednak w stanie podać bardziej szczegółowych informacji, gdyż zanim wezwane patrole dotarły na miejsce, wszyscy uczestnicy zdążyli uciec.

Na miejsce przyjechały cztery patrole policji, jednak nie zastali już uczestników bójki. Zarówno domniemani napastnicy, jak i ofiara zdążyli się oddalić, co potwierdził mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu.

Brak zgłoszenia - brak konsekwencji

Okazuje się, że policjanci nie będą dalej badać sprawy, gdyż żaden poszkodowany nie zgłosił się w celu złożenia zawiadomienia o przestępstwie. To oznacza, że ewentualna napaść może nie mieć żadnych konsekwencji prawnych dla sprawców.

Informacje, że napastnikami mieli być Gruzini, wywołały lawinę komentarzy w sieci. Mieszkańcy Poznania i okolic narzekają, że obcokrajowcy często dokonują przestępstw. Jednak statystyki policyjne nie potwierdzają tych obaw.

Poznańska policja podaje, że we wszystkich powiatach województwa wielkopolskiego problemy z cudzoziemcami są takie same, jak w innych rejonach Polski. Żaden region województwa nie wyróżnia się negatywnie w znaczący sposób.

Wzrost przestępczości czy fałszywe alarmy?

Mł. insp. Andrzej Borowiak w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" przyznał, że "Problemy wszędzie są podobne. Pijani kierowcy, czasem jakieś awantury”. Nie widać różnicy w skali przestępczości między regionami.

Czy to oznacza, że mieszkańcy przesadzają? Czy może faktycznie wzrasta przemoc w dzielnicach Poznania? Tego jeszcze nie wiadomo, ale jedno jest pewne - sytuacje jak ta na Łazarzu wprawiają mieszkańców w niepokój i podsycają strach przed obcokrajowcami.