Dramatyczna historia pary, która straciła sprzęt wart 50 tys. zł w pociągu!
2025-07-27
Autor: Piotr
Nieoczekiwany zwrot akcji w podróży z Warszawy do Ostrawy
Para z Warszawy wyruszyła pociągiem IC 105 do Ostrawy, licząc na wygodną, pięciogodzinną podróż. Los jednak zgotował im niemiłą niespodziankę. Na stacji Racibórz pociąg zatrzymał się z powodu przerwy technicznej, która miała trwać tylko od 45 do 60 minut.
Pociąg odjeżdża bez ostrzeżenia!
Jak relacjonuje 'Gazeta Wyborcza', Tomasz i Katarzyna postanowili wykorzystać czas na krótki spacer. Po 30 minutach powrócili na peron, aby zastać tylko pusty tor – pociąg odjechał bez żadnej zapowiedzi, zabierając ze sobą ich bagaże.
Nieefektywna pomoc PKP
Niezrażeni, od razu zgłosili sprawę obsłudze PKP Racibórz, a następnie skontaktowali się z infolinią PKP Intercity. Otrzymali obietnicę oddzwonienia, ale przez niemal godzinę nikt się nie odezwał. Para postanowiła ruszyć za pociągiem, jednak gdy dotarli do stacji Chałupki, usłyszeli, że ten jest już po stronie czeskiej.
Poczty i bagaże w niebezpieczeństwie
Czeska infolinia również nie była pomocna. Po trzech telefonach dowiedzieli się, że pociąg, którego ostatecznym celem był Wiedeń, już dotarł do Austrii, a Czesi nie mogą im pomóc. Tomasz zgłosił zagubienie bagażu zarówno czeskiemu, jak i austriackiemu przewoźnikowi przez internet.
Zaskakujący zwrot akcji – znaleziona torba!
W międzyczasie Tomasz nawiązał kontakt z Polakiem z Wiednia, który poinformował go, że jego współpracownicy znaleźli bagaż pary. Na zdjęciu, które otrzymał, brakowało jednak torby z laptopem oraz kluczami do mieszkania, co bardzo go zmartwiło.
Straty sięgają 50 tys. zł!
Drugiego dnia Tomasz i Katarzyna pojechali do Wiednia, aby odebrać to, co udało się odzyskać. Niestety, w biurze rzeczy znalezionych potwierdziło się ich najgorsze obawy – laptop z cennymi danymi zniknął. Tomasz oszacował straty na około 50 tys. zł.
Reklamacja oraz odpowiedź przewoźnika
Tomasz złożył reklamację do PKP Intercity. Odpowiedź z biura przewoźnika była dla niego rozczarowująca, wskazując jedynie na procedury dotyczące zwrotu niewykorzystanego biletu. "Jak mam rozumieć niewykorzystany bilet, skoro straciłem cenny sprzęt z powodu błędnych informacji?" skarżył się.
Reakcja PKP Intercity
Maciej Dutkiewicz, rzecznik PKP Intercity, wyjaśnił, że kierownik pociągu rzekomo informował pasażerów o czasie postoju, jednak nikt z innych podróżnych nie zgłosił brakujących bagaży. Pasażerowie są odpowiedzialni za swój bagaż i sprawa została już zgłoszona do ubezpieczyciela.
Czy szanse na odzyskanie sprzętu są zerowe?
Ekspert prawny zauważa, że trudno będzie udowodnić, że bagaż zniknął po odjeździe pociągu. Tomasz złożył również doniesienie na policję w sprawie zabezpieczenia nagrań z monitoringu, ale jego cenne mienie dalej pozostaje nieodnalezione.
Czy władze PKP mogą zareagować na sytuację Tomasza? Czas pokaże, ale dla pary z Warszawy ta podróż zamieniła się w prawdziwy dramat.