Dramatyczna historia więźnia: Ministerstwo Sprawiedliwości zabiera głos!
2024-10-18
Autor: Tomasz
Wstrząsająca relacja dziennikarza Onetu, Tomasza Pajajo, przyciągnęła uwagę całej Polski. Opisał on los mężczyzny, skazanego na rok i osiem miesięcy bezwzględnego więzienia za podpis na wekslu, którego nie powinien był składać. Mężczyzna przyznał się do winy i nie próbował się bronić.
Już pierwszego dnia w zakładzie karnym w Gdańsku-Przeróbce, doświadczenia więzienia uderzyły go z całą mocą. Spotkał potężnego, łysego strażnika, którego przezwisko na zawsze zapisało się w jego pamięci. Uczucia strachu i zagubienia przypominały sceny z kultowego filmu "Skazani na Shawshank". Otaczający go nieprzyjemny korytarz, krzyki strażników i skazanych uświadomiły mu, że jest w miejscu, gdzie nie ma miejsca na błąd.
Mężczyzna często słyszał jęki i krzyki innych więźniów, co potęgowało jego poczucie bezsilności. W obliczu brutalności systemu, dostrzegł zmiany na twarzach innych osadzonych, a ich smutek nie dawał mu spokoju. "Przez kilka dni nie wypuszczali ich do pracy, żeby nikt nie zauważył ich stanu" – relacjonuje, ukazując brutalne realia życia za kratkami.
Reakcja Ministerstwa Sprawiedliwości nie kazała na siebie długo czekać. Wiceminister sprawiedliwości, Maria Ejchart, w swoim oświadczeniu zaznaczyła: "Każdą skargę dotyczącą niewłaściwego funkcjonowania jednostek penitencjarnych traktuję bardzo poważnie. Każda jest dogłębnie wyjaśniana. Tak też traktuję artykuł red. Tomasza Pającza opublikowany dzisiaj w Onecie". Ta sprawa budzi w Polsce wiele emocji, a głosy o potrzebie reformy w systemie penitencjarnym stają się coraz głośniejsze.
Czy polski system penitencjarny potrzebuje natychmiastowych reform? Jakie zmiany muszą zostać wprowadzone, aby zapewnić godne traktowanie więźniów? Te pytania nurtują wiele osób w kraju. Warto śledzić dalszy rozwój sprawy.