Świat

Duński wywiad: Czy Rosja w ciągu pięciu lat zaatakuje Europę? Trzy niepokojące scenariusze eskalacji

2025-02-12

Autor: Ewa

Duński wywiad ostrzega, że Rosja może stać się bardziej skłonna do użycia siły militarnej przeciwko krajom NATO, jeśli zyska wrażenie, że sojusz jest militarnie osłabiony lub politycznie podzielony. "Poziom zagrożenia tylko rośnie. Musimy być gotowi na najgorsze" - podkreślają analitycy.

Z raportu wynika, że Moskwa intensyfikuje swoje przygotowania militarne, co może prowadzić do konfliktów z europejskimi krajami w nadchodzących latach. Kluczowym czynnikiem może okazać się ocena zdolności wsparcia ze strony USA, zwłaszcza w kontekście napięć na innych frontach, takich jak rywalizacja z Chinami o Tajwan.

Duński wywiad przewiduje trzy możliwe scenariusze, które mogą się zrealizować po zakończeniu lub zamrożeniu konfliktu na Ukrainie. Specjaliści uważają, że Rosja nie jest zdolna do prowadzenia wojny w wielu krajach jednocześnie. Pierwszy scenariusz zakłada, że w ciągu sześciu miesięcy po zakończeniu działań zbrojnych w Ukrainie, Rosja podejmie lokalny atak na sąsiedni kraj. Drugi może nastąpić w ciągu dwóch lat, prowadząc do wojny regionalnej w rejonie Morza Bałtyckiego. Trzeci scenariusz, najbardziej niepokojący, sugeruje, że w ciągu pięciu lat Rosja mogłaby zyskać zdolności do przeprowadzenia szerokoskalowego ataku na Europę, zwłaszcza jeśli USA nie zaangażują się w konflikt.

Eksperci z Royal United Services Institute (RUSI) wskazują, że potencjalna eskalacja napięć w regionie Azji-Pacyfiku może skutkować ograniczeniem zdolności USA do wsparcia NATO w Europie, zwłaszcza w przypadku inwazji Chin na Tajwan.

Wzrost presji na NATO

Raport zwraca uwagę na konieczność wzmocnienia zdolności obronnych NATO, a Donald Trump już wcześniej apelował do państw członkowskich o zwiększenie wydatków na obronę do 5% PKB. Choć wiele krajów w Europie boryka się z problemami gospodarczych, Polska lideruje w wydatkach obronnych, przeznaczając 3,9% PKB na ten cel w 2023 roku. Za nią znajdują się Grecja, Estonia oraz inne państwa, które spełniły NATO-wskie zobowiązania na poziomie 2% PKB, jak Finlandia, Węgry czy Litwa.

W obliczu rosnących napięć na kontynencie wielu zastanawia się, co wydarzyłoby się, gdyby Putin zdecydował się zaatakować NATO. Już w pierwszych godzinach konfliktu mogłyby zginąć dziesiątki tysięcy ludzi. To z pewnością niepokojący scenariusz, który z każdym dniem staje się coraz bardziej realny.