Dziecko zmarło na odrę. Nie było zaszczepione. To pierwsza ofiara epidemii od dekady
2025-02-28
Autor: Piotr
Tragiczne wieści z Lubbock w Teksasie: w wyniku powikłań związanych z odrą zmarło dziecko, które nie było zaszczepione przeciwko tej chorobie. To pierwszy taki przypadek w Stanach Zjednoczonych od 2015 roku, a według danych amerykańskiego Centrum Kontroli i Prewencji Chorób, epidemia odry w tym kraju staje się coraz bardziej niepokojąca, z rosnącą liczbą przypadków wśród dzieci.
Dziecko, o którym mowa, zostało przyjęte do szpitala w Lubbock, gdzie z ciężkim przebiegiem odry przebywało także 17 innych pacjentów. Director szpitala, Amy Thompson, przyznała, że nie byli przygotowani na tak ekstremalny przypadek.
- Przyjęliśmy wiele dzieci i oczywiście nie byliśmy przygotowani na to, że śmierć nastąpi tak wcześnie - powiedziała. Informacje o płci i stanie zdrowia zmarłego przypadku nie zostały ujawnione.
Robert F. Kennedy Jr., amerykański sekretarz zdrowia w czasach Donalda Trumpa, zapewnił, że epidemia odry kosztowała już życie dwóch osób, jednak rzeczywista liczba ofiar jest znacznie niższa.
Senator Bill Cassidy potępił wypowiedzi Kennedy'ego, żądając od rodziców, aby upewniali się, że ich dzieci są odpowiednio zaszczepione. Zdaniem specjalistów, szczepionki przeciwko odrze są skuteczne i bezpieczne. Walter Orenstein, specjalista chorób zakaźnych, podkreślił, że tragiczna śmierć dziecka mogła być całkowicie unikniona dzięki szczepieniom.
Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób, a przed wynalezieniem szczepionek, co roku zabijała setki dzieci na całym świecie. Od momentu, gdy w 2000 roku uznano ją za chorobę wyeliminowaną w USA, wskaźnik wyszczepień utrzymywał się na poziomie około 95%. Jednak w ostatnich latach zaczęło przybywać osób, które nie decydują się na szczepienia, co prowadzi do spadku odporności zbiorowe.
W Polsce sytuacja wygląda podobnie. Z danych UNICEF Polska wynika, że poziom zaszczepienia dzieci spadł poniżej 93%, co zaczyna stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego społeczeństwa.
Obecnie nie ma skutecznego leczenia odry. Leczenie polega głównie na łagodzeniu objawów i podawaniu wsparcia pacjentom.
- Lekarze obserwują pacjentów bezradnie, kiedy ci zmagają się z infekcją - powiedział pediatra i immunolog dr Paweł Grzesiowski. - Nie ma żadnych leków, które hamowałyby rozwój wirusa, a powikłania mogą wystąpić nawet u 30% chorych i mogą mieć katastrofalne skutki.
To przestroga dla wszystkich rodziców: szczepienia to kluczowy sposób na ochronę zdrowia dzieci i zapobieganie groźnym chorobom. Bez szczepień, narażamy całe społeczeństwo na epidemie, które mogłyby zostać całkowicie wyeliminowane.