Ekspert o programie dopłat "NaszEauto": "Założenia są nielogiczne i nierealne"
2025-02-10
Autor: Tomasz
Kontrowersje wokół programu dopłat "NaszEauto" wzbudzają liczne pytania wśród ekspertów i społeczeństwa. Paweł Molasy, ekspert w dziedzinie motoryzacji, zwraca uwagę na problematyczne aspekty tego programu, który ma na celu wsparcie zakupu samochodów elektrycznych.
Według założeń programu, osoby fizyczne kupujące nowy samochód elektryczny mogą liczyć na wsparcie w wysokości 18 750 zł, a dodatkowo istnieje możliwość uzyskania premii za zezłomowanie starego, spalinowego auta w wysokości 10 000 zł oraz 11 250 zł za niski dochód, jeżeli nie przekracza on 135 000 zł rocznie. Z kolei rodziny posiadające kartę dużej rodziny mogą otrzymać nawet do 30 000 zł, a dodatkowe bonusy również są dostępne za zezłomowanie i niski dochód.
Jednak ekspert zadaje kluczowe pytanie: czy rodziny z dwojgiem dzieci, zarabiające poniżej 135 000 zł, mogą sobie pozwolić na zakup drogiego samochodu elektrycznego? Molasy zauważa, że wiele rodzin w Polsce ma już jedno auto do codziennych dojazdów i elektryk najczęściej traktowany jest jako drugie auto. Przy średniej pensji wynoszącej około 7 000 zł na osobę, wydatek na nowe auto w cenie od 90 000 zł do 150 000 zł staje się wręcz nieosiągalny, nawet przy pełnej dotacji wynoszącej 40 000 zł.
Ekspert krytycznie ocenia również sposób, w jaki program skierowany jest do singli prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, dla których maksymalna dotacja jest stosunkowo łatwiejsza do uzyskania. To prowadzi do wniosku, że program powinien być bardziej dostosowany do potrzeb rodzin, a nie tylko osób samotnych. Molasy podkreśla, że wiele rodzin z dziećmi ma inne potrzeby, a zmiana podejścia do dostępności dotacji mogłaby zwiększyć ich skuteczność.
Dodatkowo, ekspert zwraca uwagę na to, że firmy dominują na rynku zakupu nowych samochodów elektrycznych i nie powinny być wykluczone z programu. Obecnie to właśnie przedsiębiorstwa kupują około 85% nowych aut, co podkreśla ich znaczenie na rynku. Dlatego wprowadzenie zmian, które pozwolą również firmom na skorzystanie z dopłat, mogłoby znacząco wpłynąć na rozwój elektromobilności w Polsce.
Jak uzyskać dopłatę? Pierwszym krokiem jest zakup samochodu elektrycznego, którego cena nie może przekraczać 225 000 zł netto. Ważne jest również, aby pojazd został zarejestrowany, a jego właściciel miał wykupione ubezpieczenie OC oraz AC. W przypadku leasingu, konieczne jest podpisanie umowy leasingowej na minimum 2 lata przed złożeniem wniosku do NFOŚiGW.
Reorganizacja i uproszczenie całego procesu aplikacyjnego z pewnością byłyby korzystne, a ułatwienie dostępu do dotacji nie tylko dla singli, ale i rodzin mogłoby skutecznie zwiększyć zainteresowanie zakupem samochodów elektrycznych w Polsce.