Elektryczny rower na Giewoncie? Urzędnicy parku w szoku!
2024-10-21
Autor: Marek
W Tatrach miała miejsce szokująca sytuacja, która obiegła krajowe media po tym, jak turysta próbował zdobyć szczyt Giewontu na elektrycznym rowerze. Nagrania pochodzące z telefonu przypadkowego świadka, ujawnione przez RMF FM, pokazują niebezpieczne zmagania mężczyzny, który z dużym niebieskim plecakiem starał się wjechać po stromym szlaku przystosowanym wyłącznie dla pieszych.
Na pierwszym ze zdjęć widać, jak turysta z wielkim trudem zmaga się z terenem, a za nim podążają zaskoczeni inni wędrowcy. W kolejnym ujęciu, już przy samym szczycie, mężczyzna prowadzi rower, z wyraźnym zmęczeniem i frustracją, próbując przedostać się przez tłum innych turystów.
Paulina Kołodziejska z Tatrzańskiego Parku Narodowego potwierdziła, że jazda rowerem w tym rejonie jest całkowicie zabroniona, co czyni sytuację jeszcze bardziej niebezpieczną. – „To szlak dedykowany pieszym, a nie rowerzystom” – zaznaczyła. Oznacza to, że straż parku ma obowiązek ustalić dane osobowe mężczyzny w celu nałożenia na niego kary. Mandaty mogą sięgać nawet 500 złotych.
W przypadku ustalania tożsamości, Kołodziejska przyznała, że są to zazwyczaj trudne zadania, ponieważ wymaga to społecznej współpracy i rozpoznania sprawcy przez innych turystów. – „Na szczęście, tego typu incydenty są rzadkością. Nasze społeczeństwo często reaguje na takie zachowania” – dodała.
Warto zaznaczyć, że w Tatrach obowiązuje ścisły zakaz poruszania się na rowerach po większości szlaków, co ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa zarówno turystom pieszym, jak i zachowanie naturalnego środowiska. Tylko sześć wyznaczonych tras rowerowych pozwala na jazdę, a rowerzyści muszą ustępować miejsca pieszym, którzy mają pierwszeństwo.
Dodatkowo, Tatrzański Park Narodowy uprzedza, że korzystanie z hulajnóg, w tym hulajnóg elektrycznych, jest całkowicie zabronione. „Zjeżdżanie z góry na takiej hulajnodze może prowadzić do bardzo dużych prędkości, co w połączeniu z cichą jazdą stwarza zagrożenie dla pieszych” – wyjaśniają przedstawiciele parku.
W zakazie tym nie chodzi tylko o kwestie bezpieczeństwa, ale również o chrakteryzujący się specyfiką tych gór teren, który często utrudnia przejazd i jest stosunkowo niebezpieczny. Szerokie progi, strome zbocza oraz duże nierówności podłoża mogą prowadzić do groźnych wypadków.
Pamiętajmy, że szlaki rowerowe, podobnie jak piesze, są zamknięte od zmierzchu do świtu, co dodatkowo ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa turystów, a także ochronę przyrody.