Elitarne siły GSG 9 stacjonują w Neustadt. Czy to odpowiedź na zagrożenia na Bałtyku?
2024-10-12
Autor: Andrzej
Siły specjalne GSG 9, znane ze swojej działalności w zakresie walki z terroryzmem, od teraz będą miały stałą bazę w Neustadt w Holsztynie, tuż nad Morzem Bałtyckim. Ta strategiczna lokalizacja pozwoli na szybsze reagowanie na kryzysowe sytuacje na morzu oraz w północnych Niemczech, jak donosi magazyn "Der Spiegel", powołując się na źródła w niemieckich służbach bezpieczeństwa.
GSG 9 dysponuje specjalnymi jednostkami morskimi, które są wyposażone w szybkie łodzie, a także w przeszkolonych nurków zdolnych do współpracy z niemiecką policją federalną. Ekspert bezpieczeństwa podkreśla, że rosnące zagrożenie dla infrastruktury podwodnej w obliczu incydentu z gazociągiem Nord Stream stało się oczywiste. Analiza pokazuje, że w ostatnich miesiącach niemieckie służby zauważyły wzmożoną aktywność rosyjskich statków szpiegowskich mapujących sieci rurociągów i kabli podmorskich w rejonie Morza Północnego i Bałtyckiego.
Neustadt w Holsztynie to już trzecia lokalizacja GSG 9 – do tej pory jednostki te stacjonowały w St. Augustin koło Bonn oraz Berlinie. GSG 9 zostało powołane po ataku podczas letnich igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 roku i od tego czasu uznawane jest za jedną z najlepszych grup antyterrorystycznych na świecie.
Manipulacje wokół Nord Stream
Rurociągi Nord Stream 1 i 2 zostały zniszczone w wyniku eksplozji we wrześniu 2022 roku. W momencie wybuchu obie linie nie przesyłały gazu, ponieważ użytkowanie Nord Stream 2 zostało wstrzymane przez Niemcy w odpowiedzi na inwazję Rosji na Ukrainę. W miarę jak mija czas odkrywa się coraz więcej teorii dotyczących przyczyn i sprawców tego sabotażu.
Od zniszczenia gazociągów dwa lata temu w prasie pojawiły się doniesienia, które wskazują na różne możliwe źródła zamachów - od Amerykanów i Ukraińców, aż po domniemane zaangażowanie Rosjan w tej sprawie. Niemiecka prokuratura wydała nakaz aresztowania ukraińskiego instruktora nurkowania, Wiłodymyra Z., podejrzanego o współudział w sabotażu gazociągów.
Nieustannie pojawiają się też oskarżenia wobec Polski o brak współpracy w śledztwie. August Hanning, były szef niemieckiego wywiadu, sugeruje, że polski prezydent Andrzej Duda mógł mieć wiedzę o zamiarach wysadzenia Nord Stream. Równocześnie stawiana jest teza, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mógł zatwierdzić atak, lecz próbował go odwołać, gdy dowiedział się o nim CIA.
Rosja, z drugiej strony, niezmiennie obwinia Zachód o odpowiedzialność za zniszczenie gazociągów, nie przedstawiając jednak żadnych konkretowych dowodów. W lutym 2023 roku Stany Zjednoczone zdementowały oskarżenia amerykańskiego dziennikarza Seymoura Hersha, który wskazywał na zaangażowanie USA w tę sprawę.
Jak to wpłynie na bezpieczeństwo energetyczne Europy? Czy Niemcy znajdą wystarczająco dużo wsparcia w Polsce i innych krajach europejskich na zabezpieczenie swojej infrastruktury? To pytania, które rozbrzmiewają głośno w dyskusjach dotyczących przyszłości ochrony zasobów energetycznych w regionie.