Elity Korei Północnej mają dość Kim Dzong Una. Były dyplomata apeluje do Seulu
2024-09-05
Autor: Marek
Ri Il-gyu, uznawany za najwyższego rangą uciekiniera z Korei Północnej od 2016 roku, obecnie funkcjonuje w Seulu jako ekspert w dziedzinie polityki północnokoreańskiej. W swoich publicznych wystąpieniach nie szczędzi słów krytyki wobec reżimu Kim Dzong Una, sugerując, że jego arbitralne decyzje dotyczące surowych kar za niewielkie przewinienia stają się źródłem strachu i niepewności w społeczeństwie. Przytoczył przykłady drastycznych działań, takich jak niedawny nakaz egzekucji urzędników, którzy nie poradzili sobie z kryzysem humanitarnym spowodowanym powodziami w kraju.
Ri opisuje Kim Dzong Una jako bezwzględnego lidera, który w ciągu swojego panowania dopuścił się licznych egzekucji. Zastanawiając się nad reakcjami społeczeństwa, wskazał, że mimo rosnącego niezadowolenia, wielu obywateli boi się wyrazić sprzeciw wobec reżimu ze względu na rozbudowany system inwigilacji oraz brutalne tłumienie wszelkich form buntu.
Były dyplomata zaapelował do rządu Korei Południowej o intensyfikację działań mających na celu destabilizację reżimu w Pjongjangu. Proponuje on, aby Seul przeprowadził kampanię informacyjną, która dotarłaby do mieszkańców Korei Północnej, podkreślając konieczność zyskania wsparcia od północnokoreańskich dyplomatów żyjących za granicą.
Ri Il-gyu poruszył również kwestie korupcji w Pjongjangu, twierdząc, że ogłoszona przez Kim Dzong Una "wojna z korupcją" w rzeczywistości tylko sprzyja wzrostowi przekupstwa wśród urzędników, co staje się jedynym sposobem przetrwania w brutalnej machinie reżimu.
Wyjątkowo kontrowersyjny był także moment jego ucieczki z Korei Północnej, do której doszło w 2023 roku po odmowie szpitala na leczenie kontuzji kręgosłupa, co doprowadziło do jego frustracji i ogólnego zniechęcenia do systemu. Z całą pewnością informacje te przyciągną uwagę zachodnich mediów oraz aktywistów na rzecz praw człowieka, którzy od lat walczą o lepsze życie obywateli Korei Północnej.