Eva Lys w szczytowej formie! Zdemolowała rywalkę w Tokio
2025-10-20
Autor: Andrzej
Zaskakująca metamorfoza Evy Lys
Eva Lys, jeszcze niedawno pokonana przez Igę Świątek w brutalnym stylu podczas Australian Open, teraz pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Niemka przed kilkoma dniami w Tokio błysnęła znakomitą formą, przełamując ograniczenia, które jeszcze na początku roku ją hamowały.
Finałowy triumf w Tokio!
Po nieprzyjemnej porażce z Polką, która ograniczyła ją do zaledwie jednego gema, Lys zdobyła się na imponujący występ w Tokio. Po przejściu kwalifikacji, pokonała w pierwszej rundzie Katie Boulter, nie dając jej szans na zwycięstwo. To nie tylko zwycięstwo, ale także oznaka potężnej determinacji, która na pewno zaskoczyła niejednego kibica!
Wielkie zwycięstwo po ciężkiej drodze
Niemka, zajmująca obecnie 44. miejsce w rankingu WTA, zdołała oszołomić rywalki w trakcie turniejów, a jej triumf nad Boulter pokazuje, że jest gotowa stawić czoła najcięższym przeciwnikom. W Pekinie dotarła aż do ćwierćfinału turnieju WTA 1000, pokonując kilka lepiej notowanych zawodniczek.
Mistrzowski mecz przeciwko Boulter
Mecz między Lys a Boulter zapowiadał się interesująco, jednak szybko przerodził się w jednostronne widowisko. Eva zaczęła od pewnego serwisu, a wkrótce rozpoczęła swoją dominację. Mimo, że Boulter starała się przeciwstawić z solidnym returnem, nie była w stanie przełamać się przed potężną grą Niemki.
Kolejne kroki ku zwycięstwu
Podczas drugiego seta Lys utrzymała wznoszącą się formę. Wypełniając kort swoją obecnością, wygrała wszystkie kluczowe wymiany, kończąc mecz w niespełna 72 minuty porażką Boulter w stosunku 2:6, 1:6.
Co czeka Lys w następnej rundzie?
Dzięki triumfowi w Tokio, Eva Lys awansowała do drugiej rundy, gdzie zmierzy się z zwyciężczynią kanadyjskiego starcia - Victorii Mboko z Biancą Andreescu. Czy to początek jej drogi do wielkich sukcesów? Czas pokaże!