Fermy zwierząt futerkowych: ryzyko pandemii na wyciągnięcie ręki!
2024-09-14
Autor: Andrzej
Najnowsze badania ujawniają niepokojące informacje o fermach zwierząt futerkowych oraz ich potencjale do wywoływania pandemii. Specjaliści zajmujący się chorobami zakaźnymi wzywają do wprowadzenia surowszych środków bezpieczeństwa w tych zakładach, co zostało podkreślone w prestiżowym czasopiśmie "Nature".
Fermy jako źródło zagrożenia
Ostatnie badania wykazały, że zwierzęta hodowane na futra mogą być nosicielami niebezpiecznych wirusów, które stanowią realne zagrożenie dla zdrowia publicznego. W okresie od 2021 do 2024 roku zespół badawczy z Australii, Chin, Europy i USA zbadał materiał genetyczny 461 zwierząt, w tym norek, lisów i jenotów. Naukowcy zidentyfikowali aż 125 wirusów, w tym 36 dotychczas nieznanych. Co gorsza, niektóre z nich mają potencjał do przenoszenia się pomiędzy gatunkami, co stwarza ryzyko przeniesienia infekcji na ludzi.
Wszystkie drogi prowadzą do Wuhanu
Zwierzęta, takie jak azjatyckie jenoty, były przedmiotem handlu na kontrowersyjnych rynkach w Wuhanie, już wcześniej powiązanych z nieznanym wirusem, który doprowadził do pandemii COVID-19. Jenoty i norki, które były badane, są szczególnie podejrzewane o bycie rezerwuarem dla koronawirusa, który może zainfekować ludzi. Naukowcy przypominają o mutacjach wirusów, które miały miejsce podczas infekcji norek, a następnie mogły zostać przeniesione na ludzi.
Patogeny na wyciągnięcie ręki
Badania ujawniają, że norki mogą być nosicielami koronawirusa podobnego do wirusa MERS, a azjatyckie jenoty mogą przenosić wirusy psów, które również zainfekowały ludzi. W 2021 roku stwierdzono przypadki zachorowań wywołanych koronawirusem u ludzi w Malezji, który pochodził od jenotów. Co więcej, inne gatunki zwierząt futerkowych również były nosicielami wirusów przez grypę, zapalenie wątroby typu E i patogeny wywołujące biegunkę.
Co dalej?
Eksperci nawołują do ścisłej regulacji i monitorowania hodowli zwierząt futerkowych, które są poważnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego. Proponują przejście na sztuczne alternatywy futer, a także wprowadzenie ścisłych regulacji dotyczących kwarantanny, zmniejszenia liczebności ferm oraz wdrożenia systemów nadzoru, które pozwolą na lepsze zapobieganie szerzeniu się chorób. Warto również zwrócić uwagę na to, że Europa jest jednym z największych producentów futer, co sprawia, że problem ten dotyczy nie tylko Chin!
Zaszeregowanie ferm zwierząt futerkowych jako instytucji wysokiego ryzyka może pomóc w uniknięciu przyszłych pandemii. To ostatni dzwonek dla przemysłu, by zrozumiał, że zdrowie ludzi jest wartych więcej niż zyski z handlu futrami!