Fotowoltaika na celowniku rządu! Nowy podatek na panele słoneczne i magazyny energii!
2024-07-15
Autor: Anna
Rząd wprowadza kontrowersyjne zmiany w podatku od nieruchomości, które mogą drastycznie wpłynąć na rynek odnawialnych źródeł energii w Polsce. Choć główny powód zmian jest pozytywny – obniżka podatku od stanowisk garażowych – to nowe definicje budynku i budowli mają objąć panele fotowoltaiczne oraz magazyny energii.
To kolejny cios dla prosumentów, którzy już teraz odczuwają spadek opłacalności inwestycji po przejściu z systemu net-metering na net-billing. Co gorsza, podatek od nieruchomości obejmie wszystkie instalacje fotowoltaiczne, również te już istniejące.
Zmiany te są szeroko krytykowane. Konfederacja Lewiatan ostrzega, że nowa regulacja może zahamować transformację energetyczną, ograniczyć inwestycje w zieloną energię oraz zwiększyć koszty funkcjonowania firm. Nowe przepisy przygotowane przez Ministerstwo Finansów mają zapewnić przejrzystość definicji budynku i budowli na potrzeby opodatkowania, lecz w rzeczywistości rozszerzają zakres opodatkowania.
Jak wyjaśnia Jakub Safjański, dyrektor departamentu energii i zmian klimatu w Konfederacji Lewiatan, nowe przepisy doprowadzą do opodatkowania urządzeń energetycznych, takich jak panele fotowoltaiczne i magazyny energii, co może doprowadzić do zahamowania ich rozwoju. „W przypadku urządzeń energetycznych do podstawy opodatkowania będzie się wliczało nie tylko samą sieć, ale również urządzenia. Obłożenie ich 2% podatkiem od budowli może prowadzić do nieopłacalności tego typu przedsięwzięć,” ostrzega Safjański.
W przeciwieństwie do elektrowni wiatrowych i jądrowych, dla których dokładnie określono, które części budowlane podlegają opodatkowaniu, panele fotowoltaiczne są traktowane całościowo. Rodzi to obawy o rosnące koszty transformacji energetycznej, co stawia pod znakiem zapytania realizację Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku.
Eksperci podkreślają także, że konieczne jest doprecyzowanie, iż podstawa opodatkowania dotyczy wyłącznie części budowlanych magazynów energii, które najczęściej mają formę konstrukcji kontenerowych zawierających baterie do magazynowania energii na dużą skalę.
Brak jednoznacznych wskazań co do zakresu opodatkowania może mieć katastrofalne skutki dla rozwoju kluczowych technologii związanych z transformacją energetyczną. Niepewność inwestorska i możliwe spory podatkowe mogą skutecznie wstrzymać inwestycje w nowe technologie.
To jednak nie koniec złych wieści. Nowy podatek od nieruchomości uderzy nie tylko w właścicieli instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych, ale również we wszystkich konsumentów energii elektrycznej. Wzrost kosztów u operatorów będzie przeniesiony na odbiorców końcowych, co oznacza wyższe rachunki za prąd dla gospodarstw domowych oraz firm.
Nowa definicja budynku i budowli może również prowadzić do opodatkowania instalacji służących do przesyłu lub dystrybucji paliw lub energii, takich jak transformatory, które do tej pory nie podlegały opodatkowaniu. W rezultacie pięciu największych operatorów systemów dystrybucyjnych elektroenergetycznych może zostać obciążonych dodatkowym kosztem wynoszącym nawet 400 mln zł, co stanowi wzrost o prawie 25%.
Dla branży hydroenergetycznej niejasności dotyczące klasyfikacji takich elementów elektrowni wodnych jak turbiny, zasilacze, generatory i sieci elektroenergetyczne mogą doprowadzić do likwidacji wielu obiektów. To nie tylko zagrożenie dla produkcji energii odnawialnej, ale również dla retencji wody i innych funkcji środowiskowych.
Czy Polska naprawdę może sobie pozwolić na takie zmiany w obliczu globalnych wyzwań klimatycznych? Ten kontrowersyjny krok rządu wywołuje wiele pytań i obaw na przyszłość. Bądźcie na bieżąco z naszymi wiadomościami, aby dowiedzieć się więcej o konsekwencjach tego podatkowego zamieszania!