Francis Ford Coppola: "Megalopolis" to gigantyczna porażka. Zmarnowane 120 milionów
2024-10-25
Autor: Marek
Francis Ford Coppola, ikona amerykańskiego kina, podejmuje ogromne ryzyko, wydając 120 milionów dolarów na swój długo oczekiwany projekt "Megalopolis". Wartość ta nie budzi podziwu tylko ze względu na samą sumę, ale również na kontekst, w którym powstaje ten film. Edward Norton, który poświęcił piętnaście lat życia na swój projekt "Osierocony Brooklyn", potwierdza, że finansowanie ambitnych przedsięwzięć w Hollywood to droga przez mękę. Mimo że Coppola jest legendą, wygląda na to, że jego reputacja nie pomaga mu w pozyskiwaniu funduszy. "Megalopolis" ma być ambitną wizją przyszłości Ameryki, łączącą elementy science fiction z osobistymi przemyśleniami reżysera na temat kierunku, w którym zmierza społeczność.
Coppola porównuje produkcję tego filmu do zakochania się w kimś, kto nie odwzajemnia jego uczucia: "To jak zakochać się w kobiecie, która cię nie zechce, a mimo to próbujesz". To zaangażowanie pokazuje, jak bardzo reżyser pragnie realizować swoje artystyczne ambicje, pomimo trudności, na jakie napotyka. I choć jego wizja przyszłości może być pesymistyczna, sam film ma potencjał, by stawać się tematem dyskusji wśród widzów.
Coppola, jako jeden z niewielu reżyserów, podejmuje ryzyko tworzenia filmów, które nie zawsze są komercyjnie udane, ale mają głęboką warstwę artystyczną. W przeszłości jego dzieła, takie jak "Ojciec chrzestny" czy "Czas Apokalipsy", zyskały uznanie dopiero po latach od swojej premiery. Ta sytuacja wobec "Megalopolis" budzi jednak obawy o przyszłość projektu.
Film ma przedstawiać dystopijną wizję przyszłości Ameryki z inspiracjami z czasów starożytnego Rzymu. W kontekście współczesnych problemów społecznych, takich jak nierówności, przemoc i walka o władzę, warto postawić pytanie – czy publiczność jest gotowa się z tym zderzyć? Czy "Megalopolis" odniesie sukces, czy też stanie się jednym z wielu niezrozumianych projektów?
Reżyser takich klasyków jak "Rozważna i Romantyczna" czy "Francuski łącznik" wskazuje na to, jak wielką wagę przywiązuje do swojej wizji. Jednakże, w obliczu współczesnych trendów w Hollywood, gdzie dominują filmy o superbohaterach i masowej rozrywce, szanse na sukces "Megalopolis" mogą być niewielkie.
Historia pokazuje, że współczesna fantastyka często odzwierciedla dzisiejsze realia, a niekoniecznie przewiduje przyszłość. Klasyczne filmy science fiction, jak "Blade Runner" czy "2001: Odyseja kosmiczna", tworzyły alternatywne światy, które spełniały nasze najgłębsze lęki i marzenia. Czy "Megalopolis" przetrwa próbę czasu? Czy zostanie uznane za bezkompromisowe dzieło wizjonera, czy dołączy do rynkowych klap?
Związek między sztuką a komercją w świecie filmu jest skomplikowany. Niekiedy filmy, które zyskują swoje miejsce w historii, nie są od razu doceniane przez widzów. Tak jak wiele produkcji, które zyskały sławę dopiero po latach, "Megalopolis" może równie dobrze stać się filmem kultowym. Jedno jest pewne – Coppola nie boi się stawiać pytań i zmuszać widzów do myślenia, co czyni go jednym z najciekawszych reżyserów współczesnego kina.