Freak fighty w ogniu krytyki. Nowe przepisy na horyzoncie!
2025-03-10
Autor: Agnieszka
Freak fighty zdobywają w Polsce coraz większą popularność, a organizacje takie jak Fame MMA przyciągają masy widzów. Walka celebrytów i sportowców, którzy do tej pory nie mieli dużego związku ze sportowymi rywalizacjami, stały się prawdziwym fenomenem. Niemniej jednak, nadchodzą zmiany, które mogą diametralnie wpłynąć na tę kontrowersyjną formę rozrywki.
Na ostatniej konferencji Fame MMA doszło do skandalu, gdy jeden z uczestników pokazał zdjęcie nagiej kobiety z ogórkiem. Cała sytuacja, chociaż miała w zamyśle przyciągnąć uwagę, spotkała się z oburzeniem, a transmisja została przerwana z rzekomego powodu problemów technicznych. W obliczu tak dramatycznych zachowań, twórcy gala zdają się dostrzegać potrzebę wprowadzenia regulacji.
Minister sportu, Sławomir Nitras, nazwał freak fighty „patologią” i wprowadził zakaz organizowania takich wydarzeń na PGE Narodowym. To jednak nie rozwiązało problemu, ponieważ wiele miast nadal udostępnia swoje hale do organizacji komercyjnych gal.
Jak informuje WP SportoweFakty, Ministerstwo Sportu prowadzi konsultacje z Rzecznikiem Praw Dziecka i Rzecznikiem Praw Obywatelskich w celu opracowania nowych przepisów dotyczących freak fightów. Głównym zmartwieniem jest to, że te wydarzenia przyciągają młodzież i mogą niekorzystnie wpływać na ich przyszłe postawy.
Chociaż Rzecznik Praw Dziecka, Monika Horna-Cieślak, apeluje o wprowadzenie ograniczenia wieku, które zabraniałoby dostępu do takich gal osobom poniżej 18 roku życia, to tematyka patostreamów i ich wpływ na młodzież stają się coraz bardziej palące. Z danych wynika, że 56,6% dorosłych w Polsce słyszało o patostreamingu, a 29,4% Regularnie spotyka się z tym zjawiskiem.
Rzecznik Praw Obywatelskich, Marcin Wiącek, również popiera wprowadzenie zmian w przepisach, by skuteczniej walczyć z patologią w internecie. Propozycja zakłada, że jakiekolwiek promowanie treści przemocowych wśród dzieci i młodzieży powinno być karane. Warto zauważyć, że zarobki osób biorących udział w takich walkach mogą sięgać nawet 1 miliona złotych za walkę.
Niestety, współczesne przepisy często nie są wystarczające, by skutecznie zareagować na naruszenia prawa, z czego korzystają twórcy kontrowersyjnych nagrań. Zarówno Rzecznik Praw Dziecka, jak i Rzecznik Praw Obywatelskich, regularnie alarmują o sytuacjach, które mogą zagrażać młodzieży, jednak platformy, takie jak YouTube, mają swoje siedziby poza Polską, co utrudnia skuteczne egzekwowanie przepisów.
Nadchodzące zmiany mogą przynieść wiele pozytywnych skutków, a walka z patologią w internecie stać się bardziej skuteczna. Przyszłość freak fightów w Polsce stoi pod znakiem zapytania — czy uda się wprowadzić regulacje, które ochronią najmłodszych przed destrukcyjnym wpływem tego typu treści?