Finanse

Gdzie w Polsce buduje się najwięcej mieszkań? Eksperci ostrzegają przed nadpodażą!

2024-09-29

Autor: Jan

Polski rynek mieszkaniowy wykazuje zaskakujące tendencje. Choć w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy bieżącego roku oddano do użytku mniej mieszkań niż rok temu, to jednocześnie liczba mieszkań, na budowę których wydano pozwolenia, wzrosła znacząco.

Z danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) wynika, że w okresie styczeń-sierpień 2023 roku oddano do użytku 128,8 tys. mieszkań, co stanowi wzrost o 10,9% w porównaniu do roku poprzedniego. Wydano natomiast pozwolenia na budowę 196,4 tys. mieszkań, co to oznacza wzrost aż o 30%.

W zestawieniu województw, na czoło wysuwa się Mazowsze, gdzie rozpoczęto budowę 31 744 mieszkań. Drugie miejsce zajmuje Dolnośląskie z 16 124, a następnie Wielkopolskie (15 536), Małopolskie (14 961) oraz Śląskie (14 107). Najmniej mieszkań buduje się w Opolskiem i Lubuskiem, gdzie liczby wynoszą nieco ponad 2,5 tys.

Jednak sytuacja w sierpniu wywołuje niepokój. Notowany jest spadek wydanych pozwoleń o 4%, a liczba mieszkań oddanych do użytku zmniejszyła się o alarmujące 21,7%. Jak wskazują eksperci, te dane są niepokojące, zwłaszcza że oscylują wokół najniższych wyników od ośmiu lat.

Właściwie wszyscy są zgodni, że rynek mieszkań w Polsce może spotkać się z nadpodażą. GUS informuje o silnej nadwyżce pozwoleń na budowę, które nie są realizowane przez deweloperów. Jak wskazuje ekspertka z Otodom Analytics, Katarzyna Kuniewicz, obecnie deweloperzy niewykorzystują około jednej piątej wydanych pozwoleń, co wskazuje na stagnację na rynku.

Nie można też ignorować wpływu wysokich stóp procentowych oraz rosnących kosztów mieszkań, które zniechęcają potencjalnych nabywców. Czekają oni na nowe rządowe wsparcie dla hipotek, które miało zastąpić program „Bezpieczny kredyt 2%”. Plany jednak wciąż nie są sprecyzowane, a dezinformacja w rządzie potęguje niepewność wśród klientów. Dodatkowo, należy zauważyć, że na rynku mieszkaniowym w Polsce obecnie „wiszą” 88 163 mieszkania, co stanowi ogromny wzrost o niemal 35% w stosunku do roku ubiegłego.

W obliczu nadpodaży na rynku deweloperzy są zmuszeni do dostosowywania cen, by przyciągnąć kupujących, co może prowadzić do dalszych wahań na rynku. Zdaniem ekonomistów odbicie w budownictwie mieszkaniowym może nastąpić dopiero w przyszłym roku, a na razie klienci pozostają w niepewności, szukając okazji i czekając na stymulację popytu ze strony rządu.

Kiedy nastąpi ożywienie w sektorze mieszkań? Czas pokaże, ale na pewno warto obserwować zmiany, które mogą wpłynąć na przyszłość polskiego rynku nieruchomości!