Rozrywka

Gene Hackman i jego żona: Szokujące wyniki autopsji! Co naprawdę się wydarzyło?

2025-02-28

Autor: Marek

W czwartek ciała znakomitego aktora Gene'a Hackmana oraz jego żony Betsy Arakawa zostały przewiezione do Biura Śledczego Medycyny Sądowej, gdzie przeprowadzono autopsję. Rzecznicy mediów przekazali już wstępne wyniki dochodzenia.

Zgodnie z pierwszymi ustaleniami, nie wykryto obrażeń zewnętrznych u osób zmarłych. "Zlecono testy na obecność tlenku węgla oraz badania toksykologiczne dla obu osób. Sposób i przyczyna śmierci wciąż pozostają nieznane. Oficjalne wyniki autopsji oraz raporty toksykologiczne są w trakcie opracowywania. Śledztwo pozostaje w toku" - brzmi oświadczenie przedstawicieli służb śledczych.

Jak przypomniał szeryf hrabstwa Santa Fe, Adan Mendoza, o zgonie Hackmana i Arakawy poinformowano w czwartek. Zapewnił, że nie ma dowodów sugerujących udział osób trzecich w zdarzeniu. "Trwają wstępne dochodzenia dotyczące śmierci, czekamy również na zatwierdzenie nakazu przeszukania" - dodał.

Kilka godzin później nowe informacje na temat tragedii ujawnili bliscy zmarłych. Córka Gene'a Hackmana, Elizabeth Jean, zasugerowała w rozmowie z TMZ, że śmierć jej ojca i żony mogła być spowodowana szkodliwymi oparami z pobliskiej firmy gazowej. Firma ta potwierdziła, że współpracuje z organami ścigania w celu ustalenia okoliczności.

Służby śledcze nie skomentowały jeszcze tych informacji, ale ujawnili, że ciała aktora, jego żony i psa zostały znalezione w różnych pokojach i wydawały się "martwe od jakiegoś czasu".

SZOKUJĄCE OKOLICZNOŚCI ŚMIERCI

TMZ zdobyło nakaz przeszukania domu Hackmana, który potwierdza, że "śmierć tej pary jest na tyle podejrzana, że wymaga dokładnego dochodzenia". Ciała odkryli konserwatorzy zatrudnieni przez aktora. Ostatni raz widzieli się z właścicielami około dwa tygodnie wcześniej.

W zgłoszeniu opisano, że drzwi wejściowe były otwarte, a nie znaleziono żadnych śladów włamania. Policja zauważyła psa biegającego luzem po posesji, a także innego psa w pobliżu ciała zmarłej. Znaleziono także martwego owczarka niemieckiego w łazience obok niej, a na podłodze były rozsypane tabletki. W innym pokoju odkryto ciało mężczyzny.

Wstrząsająca rozmowa z konserwatorem

Na jaw wyszła rozmowa jednego z konserwatorów z dyspozytorem. Mężczyzna, próbując powstrzymać łzy, dzwonił na numer alarmowy 911, błagając o pomoc. Był tak wstrząśnięty, że nie potrafił dokładnie określić liczby znalezionych ciał czy ich płci.

Na chwilę obecną teoria dotycząca śmiercionośnych oparów nie została potwierdzona. Na miejscu pojawiła się straż pożarna oraz ekipa z Nowego Meksyku, która nie stwierdziła żadnych oznak wycieku gazu. "Do tej pory nie znaleziono żadnych wskazówek dotyczących problemów z rurami w domu ani na zewnątrz" - podano.

Gene Hackman i Betsy Arakawa mogli być martwi na długo przed przekazaniem informacji o ich śmierci. Ich ciała zaczęły wykazywać oznaki rozkładu. W materiałach dotarłych do mediów opisano "opuchnięte twarze oraz plamy opadowe na dłoniach i stopach".

Czy to mrożąca krew w żyłach tragedia, czy zbrodnia doskonała? Pozostaje czekać na dalsze szczegóły śledztwa.