George Russell Królem GP Kanady! Wielki Sukces Włocha na Podium
2025-06-15
Autor: Agnieszka
Nieoczekiwany Finał Wyścigu w Montrealu
W wyścigu o Grand Prix Kanady atmosfera była napięta, ale mało efektowna. George Russell, startujący z pole position, pewnie prowadził przez większość rywalizacji. Tuż za nim, Max Verstappen, który zachował drugą pozycję z kwalifikacji. Największą niespodziankę sprawił jednak 18-letni debiutant, Antonelli, który odważnie wyprzedził lidera klasyfikacji MŚ, a następnie utrzymał trzecią lokatę aż do samego końca.
Włoskiej Radości Młodego Debiutanta
"To był ogromny stres! Dobrze rozpocząłem wyścig, awansując na trzecią pozycję. Miałem trudności w końcówce, ale cieszę się, że dotrwałem do mety" - ekscytował się Antonelli, młody kierowca z Bolonii, dla którego to ważny rezultat w debiutanckim sezonie.
Dramatyczna Walka McLarenów
Na kilka okrążeń przed końcem, Lando Norris, wicelider klasyfikacji MŚ, postanowił zaatakować Piastriego o czwartą lokatę. Niestety, jego manewr na prostej startowej zakończył się kolizją z Australijczykiem. Norris musiał wycofać się z wyścigu, co mocno wpłynęło na jego morale.
Norris Przynosi Przeprosiny
"Przepraszam. To całkowicie moja wina, mój błąd, po prostu moja głupota!" - zmartwiony Norris przyznał się do winy przez radio, zanim samochody zakończyły wyścig za samochodem bezpieczeństwa wskutek tego incydentu.
Zaskakujący Wyniki Klasyfikacji Mistrzostw Świata
Obecnie w klasyfikacji generalnej Piastri prowadzi z 198 punktami, Norris ma 176, a Verstappen 155. Russell zajmuje czwarte miejsce z 136 punktami. Verstappen ma powody do radości - unikając karnych punktów w tym wyścigu, zyskał nie tylko drugie miejsce, ale także spokój przed następną rundą, która odbędzie się 29 czerwca w Austrii.
Powroty do Historii Formuły 1
Tor w Montrealu zawsze kojarzy się polskim kibicom z wielkimi emocjami. To właśnie w 2008 roku Robert Kubica odniósł tam swoje jedyne zwycięstwo w F1. Tuż przed tegorocznym wyścigiem, Kubica cieszył się z triumfu w prestiżowym 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Ciekawe, co przyniesie przyszłość w tej ekscytującej dyscyplinie!