Głosowali na Trumpa, a teraz są zszokowani. Deportacje czekają członków ich rodzin
2025-01-30
Autor: Agnieszka
Wprowadzenie
- To jest absolutne szaleństwo, że głosowaliśmy na Trumpa. Wierzyliśmy w to, co mówił do nas, Latynosów. Teraz w wielu miastach zaczynają się deportacje, a ludzie boją się iść do pracy. W moim miejscu pracy wiele Latynosów nie przyszło, a my też musimy z czegoś żyć. Nienawidzę tego, że zagłosowałam na niego. Boję się o moją rodzinę. Musimy się zjednoczyć i coś z tym zrobić - to słowa młodej Latynoski, które zdobyły popularność dzięki TikTokowi.
Organizacja Forward Kenosha, która udostępniła nagranie, przytoczyła także historię 18-latka, który planował oddać głos na Trumpa. „Mówił, że jego rodzice są nieudokumentowani, ale skoro Trump ich nie deportował w pierwszej kadencji, to zapewne i tym razem również ich nie deportuje. Próbowano mu wyjaśnić, że sytuacja jest inna, ale nie uwierzył. To może być początkiem łez, jeśli straci swoich rodziców przez kogoś, kogo popierał” - napisano.
W sieci nie brakuje podobnych relacji. „Mam znajomego, którego matka jest nieudokumentowaną imigrantką. Przyznał, że głosował na Trumpa, bo bał się o inflację. To szokujące. Ukończył college, ale wciąż myśli, że Trump nie ma zamiaru dotykać jego matki” - dodał jeden z internautów.
„Jeden z moich pracowników uzyskał obywatelstwo amerykańskie dzięki małżeństwu, a jego rodzice są nieudokumentowani. Głosował na Trumpa przez inflację, bo uważa, że jego rodzice mają trudności z płaceniem rachunków. Nie zdawał sobie sprawy z narracji o deportacjach, dopóki nie zaczął dostawać wiadomości 'Pakuj się' i teraz jest przerażony o swoich rodziców” - przypominają komentarze internautów.
Mieszkający na Florydzie mężczyzna, który głosował na Trumpa, chciałby z nim porozmawiać po tym, jak agenci ICE deportowali jego żonę do Wenezueli, mimo że była w trakcie ubiegania się o obywatelstwo. „Proszę, załatwmy to. Pozwól mi zatrzymać żonę, ona zasługuje na to, żeby tu zostać” - relacjonował lokalny news.
Dlaczego więc Latynosi decydowali się na Trumpa?
Trump zdobył 46 proc. głosów Latynosów, co było najwięcej dla republikańskiego kandydata. Liczne wywiady przeprowadzone z Latynosami w Pensylwanii ujawniły ich motywacje. - „Podobało nam się, jak żyło się cztery lata temu. Teraz za tuzin jajek płacimy 5 dolarów. A wtedy płaciliśmy dolara, a czasami nawet 99 centów" - mówił mężczyzna pochodzenia portorykańskiego.
Ciekawym zjawiskiem jest, że wielu Latynosów popierało Trumpa z powodu jego polityki migracyjnej. „Rozumiem, dlaczego ludzie uciekają, ale muszą to robić legalnie. Ja przybyłem legalnie i wielu z nas się obawia, że granice są zbyt otwarte” - relacjonował mężczyzna urodzony w Wenezueli. Osoby pochodzenia azjatyckiego również podkreślały znaczenie obietnic ekonomicznych Trumpa, które przekonały wielu do poparcia go w wyborach.
Jorge Rivas, entuzjasta Trumpa z Salwadoru, który otworzył restaurację sprzedającą burgery MAGA, mówi, że popiera deportacje, ale uważa, że nie powinny one dotyczyć ludzi przestrzegających prawa. „To byłoby niesprawiedliwe. Muszą upewnić się, że nie wyrzucają ludzi, którzy są skoncentrowani na rodzinie” - zeznał w rozmowie z CNN.
Rozłamy wśród społeczności latynoskiej
Z drugiej strony, Erika Andiola, aktywistka imigracyjna, zauważa: „Nie macie pojęcia, jakie rozłamy powstają w latynoskich rodzinach. Wiele historii dotyczy mężczyzn, którzy głosowali na Trumpa ze względu na ekonomię, mimo że ich rodzice są nieudokumentowani. Kobiety mówią, że już nigdy nie odezwą się do swoich braci itd. To bardzo smutne.”
Zaskoczenie wywołuje nie tylko kwestia deportacji. Cheyenne Hunt, znana influencerka, relacjonuje, jak znajomi i członkowie rodziny, którzy nie interesują się polityką, są zdziwieni tym, że nie dostali pożyczek studenckich, a ich ubezpieczenia zdrowotne zostały wstrzymane. Ma to związek z decyzją Trumpa o zamrożeniu funduszy federalnych. Obecnie nie ma jasności co do skutków tej decyzji, a nowa rzeczniczka Białego Domu nie była w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy program Medicaid, który zapewnia opiekę zdrowotną dla 72 milionów Amerykanów, został wstrzymany.
Krytyka administracji Trumpa
Niemniej jednak, Demokraci zwracają uwagę, że planowane są również cięcia budżetowe w obszarach takich jak edukacja, mieszkalnictwo, i służby bezpieczeństwa, a decyzja ta została na razie zablokowana przez sąd federalny i niespodziewanie uchylona przez Biały Dom.
Kongresmen Maxwell Alejandro Frost podkreśla, że celem administracji Trumpa jest całkowita prywatyzacja kluczowych usług. Jest to zgodne z Projektem 2025 - dokumentem określającym cele skrajnej prawicy w przypadku wygranej Trumpa, obejmującym również rezygnację z ochrony środowiska, cięcia funduszy na zdrowie i zakaz aborcji. Co najmniej część tych działań już się rozpoczęła.
Polacy w obliczu prześladowania
Wśród zaskoczonych są także Polacy, którzy również czują się zagrożeni. Korespondent RMF FM Paweł Żuchowski poinformował o wiadomościach, jakie otrzymuje od Polaków mieszkających w USA. „Miałem flagę Trumpa na domu, ale zaczynam się bać. Czy Trump zaatakuje Polaków?” - pytają niektórzy. „Panie Pawle, jestem nielegalnie. Trump nigdy nie mówił, że będzie wyrzucał nielegalnych Polaków. To nie o nas chodzi. My, Polacy, na pewno jesteśmy w jego łaskach, bo ich lubi" - relacjonują.