Godzilla w garniturze: Elon Musk i jego rewolucja w amerykańskiej biurokracji
2025-09-15
Autor: Ewa
Reformy w białym domu: początek końca?
Reformy w amerykańskiej biurokracji to temat, który wywołuje frustrację od lat. Przeszłe administracje próbowały wprowadzić zmiany, ale niewiele z tego wynikało. Aż przyszedł Elon Musk, znany ze swojego bezkompromisowego podejścia w biznesie i zadał kłam sceptykom. Federalna machina zaczęła się chwiać, a wydawało się, że nastał czas na rewolucję!
Musk w Washingtonie: zdalne zarządzanie z gabinetu
Z niewielkiego gabinetu obok Białego Domu Musk nadzorował działania Departamentu Wydajności Rządowej (DOGE), stworzonym z myślą o gruntownej reformie administracji. Celem? Znaczące zwiększenie efektywności przy jednoczesnym cięciu kosztów i redukcji rozbudowanej struktury.
Niecodzienna strategia: technologia na pierwszym planie
Musk postanowił działać w nietypowy sposób. Zamiast tworzyć ogromne biuro, rozesłał małe zespoły ekspertów technologicznych, którzy mieli „rozmontować i zakłócić” funkcjonowanie urzędów. Choć strategia była precyzyjna, efekt przypominał uderzenie młota. I to z ogromnymi konsekwencjami.
Rewolucja, która przeraża
W wyniku tych zmian około 200 000 pracowników federalnych opuściło swoje stanowiska, część z nich zupełnie dobrowolnie. Wśród rezygnujących znaleźli się doświadczeni urzędnicy, których kariery zakończyły się z dnia na dzień. To był szok, który dla wielu z tych ludzi oznaczał nie tylko koniec pracy, ale i poważne wyzwanie egzystencjalne.
Koniec DOGE czy tylko nowy rozdział?
Wiosną 2023 roku Musk oficjalnie rozwiązał DOGE po odejściu od Trumpa, jednak eksperci ostrzegają: wpływ DOGE wciąż jest odczuwalny. Jak mówi anonimowy pracownik Pentagonu, "DOGE wciąż żyje i robi bałagan".
Cieniem po Godzilli
Choć wielu bliskich współpracowników Muska odeszło, część pozostała na swoich stanowiskach, kontynuując działania w stylu DOGE. Ich obecność sprawia, że trudno ocenić, w jakim stanie pozostają struktury, które przeszły tak dramatyczne zmiany.
Co dalej z administracją?
Z pytaniem o przyszłość DOGE i jego wpływy w administracji Waszyngtonu boryka się wielu. Tymczasowa szefowa departamentu, Amy Gleeson, mimo doświadczenia, nie ma znaczącego wpływu na kształtowanie decyzji. Jej miejsce zajmuje Russell Vought, znany krytyk rozbudowanego rządu, którego decyzje mogą kontynuować pierwotne założenia DOGE, choć już pod innym szyldem.
Niepewność po reformach: chaos i luki w systemie
Obecnie wiele agencji boryka się z problemami strukturalnymi, brakowało procedur oraz doświadczonego personelu. "Obstawiam, że na każdego sygnalistę przypada wiele problemów, o których nie mamy pojęcia" – przestrzega Max Stier z Partnership for Public Service.
Podsumowanie: Godzilla opuściła miasto, ale zrujnowane struktury pozostają
Jak zauważa Stier, "to jakby Godzilla zrównując miasto z ziemią, odeszła. Godzilli już nie ma, ale miasto wciąż leży w ruinach." Kluczowe jest to, że mimo zakończenia oficjalnych działań DOGE, skutki jego reform wciąż będą odczuwalne przez długie lata.