Grali razem w "Miodowych latach". Barcisiowi jedno nie daje spokoju
2025-02-05
Autor: Katarzyna
Marek Barbasiewicz, absolwent łódzkiej filmówki, do której dostał się za pierwszym razem, po zdobyciu dyplomu dołączył do Teatru Nowego w Łodzi. Tam rozwijał swój talent, występując w klasycznych dziełach, takich jak "Rewizor" Gogola.
Marek Barbasiewicz i Artur Barciś poznali się wiele lat temu i od tego czasu ich drogi zawodowe się przecięły. Barciś, znany z roli Norka w "Miodowych latach", wspomina: "Pamiętam Marka jako aktora w Teatrze Nowym im. Kazimierza Dejmka w Łodzi. Był tam jednym z głównych aktorów, a ja byłem wtedy studentem. Spotkanie na planie 'Miodowych lat' było niezwykle miłe i pełne wspomnień".
Marek zagrał w wielu kultowych produkcjach, takich jak "Czterej pancerni i pies" oraz "Stawka większa niż życie", co ugruntowało jego pozycję w polskim kinie. W 1997 roku dołączył do ekipy Teatru Narodowego, gdzie współpracował z uznanymi reżyserami, takimi jak Jerzy Grzegorzewski i Jan Englert. W swoich filmach powierzyli mu ważne role, a między innymi Jerzy Hoffman w "Ojcu" i Wojciech Jerzy Hass w "Sanatorium pod Klepsydrą".
Niemniej jednak, zyskał prawdziwą popularność dzięki roli Jana Marszałka, dyrektora Zakładu Komunikacji Miejskiej w serialu "Miodowe lata". Artur Barciś, w roli Tadeusza Norka, nie kryje aktualnego podziwu dla Marka: "Świetnie się dogadywaliśmy. Marek to cudowny kolega i wyjątkowy aktor, ale minęło już 25 lat od czasów nagrywania serialu. Wspomnienia z planu są dla mnie cenne, ale to, co cenię najbardziej w Marku, to jego osobowość – jest niezwykle uprzejmy i sympatyczny".
Dziś Marek Barbasiewicz obchodzi swoje 80. urodziny. Artur Barciś mówi o tym, jak mało ról dostaje Marek: "Życzę mu długich lat życia i szczęścia. Szkoda, że nie gra więcej w filmach i serialach, bo uważam, że powinien być bardziej doceniany w polskim show-biznesie". Warto dodać, że Marek Barbasiewicz pozostaje w dobrym zdrowiu i w dalszym ciągu bierze udział w różnych wydarzeniach kulturalnych, co świadczy o jego pasji do aktorstwa oraz miłości do sztuki. Jego wieloletnia kariera dowodzi, że prawdziwi artyści nigdy nie znikają z pamięci widzów.