Helena Englert szczerze o nepotyzmie: "To jest prawdziwy nepotyzm"
2025-02-13
Autor: Jan
Helena Englert, obiecująca aktorka filmowa i teatralna, otwarcie przyznała, że jej zatrudnienie w Teatrze Narodowym przez ojca, Jana Englerta, to oczywisty przypadek nepotyzmu. Wyjaśniła, że choć miała wcześniej okazję dzielić scenę z ojcem, zdecydowała się na uniknięcie tego kroku, aby nie być oskarżaną o nepotyzm. Odrzuciła propozycję Jana podczas rodzinnych wakacji, ale po namowach swojego agenta postanowiła podjąć tę szansę. "Nie mam kontrargumentów, bo jest to nepotyzm", przyznała.
Helena zaznaczyła, że ten wybór ma głęboką symbolikę. "To bardzo ryzykowna decyzja. Otrzymałam różne propozycje pracy z tatą i innymi reżyserami, ale zawsze unikałam tego, aby nie wzbudzać niepotrzebnych kontrowersji". Jej osąd w tej sprawie jest pełen sprzeczności; chciałaby wykorzystać możliwość pracy z ojcem, ale nie chce, by to było postrzegane jako nepotyzm.
"Mój tata ma już swoje lata i chciałabym nauczyć się czegoś od niego, a to zatrudnienie młodych aktorów, w tym mojej osoby, symbolizuje przekazywanie pałeczki nowemu pokoleniu. To nie jest ostatni krzyk kumoterstwa, ale pierwszym krokiem w kierunku świeżych talentów". Dodała, że mimo wyzwań związanych z nepotyzmem, jej zaangażowanie w ten projekt ma na celu zrealizowanie ambitnej wizji teatru.