Świat

Hiszpanie Mają Dość Turystów. Tysiace Ludzi Na Ulicach

2024-06-30

Autor: Katarzyna

W ostatni weekend w Maladze doszło do znaczącego marszu protestacyjnego, w którym według danych policyjnych wzięło udział około 5,500 osób. Organizatorzy twierdzą jednak, że frekwencja była znacznie wyższa i dochodziła do 25,000 uczestników. Tłum skandował hasła takie jak „Malaga nie jest na sprzedaż” oraz „Chcemy żyć, a nie przetrwać”, wyrażając swoje niezadowolenie wobec masowej turystyki, która zdominowała miasto.

Protest był odpowiedzią na rosnące niezadowolenie mieszkańców związane z trudnościami w dostępie do mieszkań, eksmisjami i zamykaniem lokalnych firm. W związku z gwałtownym wzrostem liczby turystów lokalni mieszkańcy są wypierani z korzystnych lokalizacji na rzecz krótkoterminowych najemców turystycznych, co prowadzi do gentryfikacji i wzrostu czynszów. Nawet pracownicy branży turystycznej nie są w stanie pozwolić sobie na wynajem mieszkań w swoich własnych miastach.

Podczas marszu przemawiała między innymi Ione Barrera, zastępczyni i sekretarz generalna lewicowej partii Podemos. Wezwała ona do wprowadzenia moratorium na budownictwo turystyczne, podkreślając, że „miasta są do życia, a nie dla turystów”. Barrera apelowała o „zdecydowane i odważne” działania przeciwko negatywnym skutkom masowej turystyki.

W marszu uczestniczył również Daniel Perez, sekretarz generalny lewicowej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) w Maladze, który wezwał władze miasta do reagowania na potrzeby mieszkańców. Podkreślił, że inne hiszpańskie miasta takie jak Madryt, Barcelona czy Bilbao, już podjęły kroki w celu ograniczenia wzrostu liczby mieszkań turystycznych, podczas gdy Malaga „patrzyła w drugą stronę”.

Malaga, która jeszcze do niedawna była jedynie przystankiem dla turystów, staje się teraz ich głównym celem wypoczynkowym. Dane z serwisów rezerwacji noclegów potwierdzają, że liczba turystów dramatycznie wzrosła. Związek Najemców, jeden z organizatorów protestu, podał, że w Maladze zarejestrowanych jest ponad 12,196 mieszkań przeznaczonych do użytku turystycznego, co przekłada się na 63,594 miejsca noclegowe. W niektórych dzielnicach, takich jak okolice Plaza de La Merced, aż 68.9% domów jest wykorzystywanych na cele turystyczne, co drastycznie zmienia krajobraz społeczny miasta.

Podobne protesty miały miejsce również w innych popularnych destynacjach turystycznych w Hiszpanii, takich jak Wyspy Kanaryjskie, gdzie mieszkańcy blokowali dostęp do plaż, aby zwrócić uwagę na problem nadmiernej turystyki i jej wpływu na lokalne społeczności. Lokalne władze oraz organizacje społeczne stają przed wyzwaniem zrównoważenia interesów turystów i mieszkańców, aby zachować tożsamość i stabilność ekonomiczną miast.