Kraj

Incydenty na koncercie w Stadionie Narodowym: Rząd szykuje konsekwencje dla łamiących prawo

2025-08-11

Autor: Magdalena

Koncert biało-rosyjskiego rapera Maxa Korzha na Stadionie Narodowym w Warszawie zakończył się poważnymi incydentami, które nie uciekły uwadze organów ścigania.

Marcin Kierwiński, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, zapowiedział, że każda osoba, która złamała prawo podczas tego wydarzenia, poniesie konsekwencje. "Jeżeli byli to ludzie, którzy stwarzają zagrożenie dla porządku prawnego w Polsce, będziemy stosować procedury ich wydalenia z kraju" - zaznaczył.

Policja, w reakcji na chaos na koncercie, zatrzymała aż 109 osób oraz wystawiła 50 mandatów, głównie za posiadanie narkotyków i naruszenie nietykalności cielesnej ochrony.

Działania policji są zdecydowane - Kierwiński podkreślił, że służby są w pełnej gotowości do dalszej analizy incydentów, koncentrując się szczególnie na trzech flagach o znamionach totalitarnych, które pojawiły się w tłumie.

Flagi te związane są z historią ukraińskich ruchów nacjonalistycznych, co wzbudza szczególne zaniepokojenie. Policja oraz obsługa Stadionu Narodowego intensywnie pracują nad identyfikacją osób odpowiedzialnych za ich obecność.

Rzeczniczka operatora stadionu, Małgorzata Bajer, stanowczo potępiła jakiekolwiek działania propagujące nienawiść. "Propagowanie takich treści jest nieakceptowalne" - dodała.

Śledztwo prowadzone przez policję zostanie przekazane do prokuratury, która podejmie decyzje w sprawie dalszych kroków prawnych. Władze są zdeterminowane, by nie dopuścić do podobnych incydentów w przyszłości.

Koncert, który zgromadził tłumy, pokazuje, jak ważne jest utrzymanie porządku i bezpieczeństwa podczas tego typu wydarzeń. Obecne działania rządu i policji mają na celu nie tylko ukaranie winnych, ale także zniechęcenie do takich zachowań w przyszłości.