Finanse

Inwestycja w mieszkanie? Ekspert ostrzega: obecny moment to ryzyko

2024-11-29

Autor: Marek

Co sprawia, że Jarosław Sadowski uważa ten czas za "ryzykowny" dla inwestycji w nieruchomości?

— Zyski z wynajmu są porównywalne z oprocentowaniem lokat bankowych czy obligacji. Ceny mieszkań pozostają na stosunkowo wysokim poziomie, a perspektywy dalszych ich wzrostów są ograniczone. W rezultacie popyt inwestycyjny wyraźnie spadł. Wielu inwestorów czeka na poprawę rentowności, co może wiązać się ze spadkiem cen mieszkań lub wzrostem stawek najmu — mówi w rozmowie z ekspertem.

Zwycięski klucz w negocjacjach

— Obecnie na rynku jest wiele ofert, a popyt nie jest wystarczający — podkreśla Sadowski. To stwarza okazję do uzyskania korzystniejszej ceny od sprzedających.

— Osoby planujące zakup powinny dobrze negocjować z właścicielami nieruchomości. Obecna sytuacja rynkowa sprzyja temu i w niektórych przypadkach można negocjować obniżki nawet o ponad 10% od ceny ofertowej. Nie warto się spieszyć, ponieważ jeśli mieszkanie przez kilka miesięcy pozostanie na rynku bez nabywcy, właściciel może być skłonny do zmniejszenia ceny — radzi ekspert.

Perspektywy na przyszłość

Jednak nie ma złudzeń co do znaczących spadków cen mieszkań w niedalekiej przyszłości. — Szanse na duże obniżki w całym rynku są ograniczone. Wymagałyby one długotrwałego spadku popytu lub wydarzenia prowadzącego do masowej sprzedaży nieruchomości — zwraca uwagę Sadowski. Ekspert dodaje, że w drugiej połowie przyszłego roku mogą spaść stopy procentowe, co w połączeniu z rosnącymi wynagrodzeniami powinno wpłynąć na wzrost popytu na mieszkania.

Gdzie inwestować?

Mówiąc o długoterminowych inwestycjach, Sadowski zwraca uwagę, że kluczowe są lokalizacja i perspektywy rozwoju. — Ważne jest, czy miasto się rozwija, a także czy rozwija się konkretna dzielnica. Dobrze rozwinięta infrastruktura — sklepy, szkoły, osiedla oraz dostępność komunikacji miejskiej mogą znacząco podnieść atrakcyjność lokalizacji. Natomiast w przypadku miast, które tracą mieszkańców, sytuacja jest odwrotna — tłumaczy.

Również trendy demograficzne wskazują na spadający przyrost ludności wśród małych i średnich miast, co może prowadzić do stagnacji cen mieszkań w tych lokalizacjach.

Z danych wynika, że obecnie Łódź, która w ostatnich latach była uznawana za atrakcyjne miejsce do inwestycji, zaczyna budzić wątpliwości. — Miasto ma dobrą infrastrukturę, ale traci mieszkańców. Powstała tam też zbyt duża liczba mieszkań, co już powoduje spadki cen, które mogą się utrzymać w najbliższych miesiącach — dodaje Sadowski.

Co z rynkiem wtórnym?

Analizując dane z Rankomat.pl i Rentier.io, można zauważyć, że ceny mieszkań z rynku wtórnego nie spadają tak szybko jak nowych. Dlaczego? — Myślę, że wynika to z emocji sprzedających, którzy często mają zbyt wysokie oczekiwania cenowe z uwagi na sentyment do swoich nieruchomości. Z tego powodu, obniżanie cen na rynku wtórnym odbywa się wolniej — zauważa ekspert.

Jakie wyzwania przed inwestorami?

Eksperci zauważają, że inne tendencje nabierają kształtu. Mniej osób angażuje się w produkcję rolną, co może skutkować migracją ludzi do miast. Dodatkowo demografia w mniejszych ośrodkach nie sprzyja inwestycjom. Zainwestowanie w nieruchomości w tych miejscach może być ryzykowne na dłuższą metę, ponieważ mogą wystąpić problemy z dalszą sprzedażą. Mariusz Łubiński, prezes firmy Admus, podkreśla, że większe miasta choć obecnie dają mniejsze stopy zwrotu, oferują lepsze poczucie bezpieczeństwa inwestycyjnego.

Zakończając, eksperci są zgodni, że dobrze przemyślane inwestycje w dużych miastach rzadko kończą się niepowodzeniem.