Izabella Miko i Maciej Zakościelny: Dlaczego ich miłość nie przetrwała?
2025-05-07
Autor: Tomasz
Namiętność, która zmieniła życie
W 2006 roku, gdy Izabella Miko błyszczała na amerykańskich ekranach, Maciej Zakościelny zdobywał serca Polaków jako podkomisarz Marek Brodecki w popularnym serialu "Kryminalni". Ich pierwsze spotkanie miało miejsce na imieninach bratowej Miko, a iskra pojawiła się błyskawicznie.
Magia pierwszego spotkania
Izabella nie ukrywała, że od pierwszego spojrzenia poczuła niezwykłe przyciąganie do Macieja, mówiąc: "Kiedy zobaczyłam Maćka, od razu wiedziałam, że będą kłopoty!" Ta natychmiastowa chemia zaowocowała dynamicznym związkiem, a para szybko stała się jedną z najgorętszych w polskim show-biznesie.
Gotowość na poświęcenie
Mimo życiowego sukcesu w USA, Izabella była gotowa poświęcić swoją kariery za oceanem dla miłości. Przeprowadzka do Warszawy była krokiem w stronę umocnienia ich związku, a myśli o ślubie stały się coraz bardziej realne. Niestety, pierścionek zaręczynowy nigdy się nie pojawił.
Cień przeszłości
Po zakończeniu zdjęć do filmu "Kochaj i tańcz" Izabella opuściła wspólne mieszkanie. Jak wynikało z późniejszych doniesień, Maciej nie był gotowy na małżeństwo, co miało być kluczowym powodem ich rozstania.
Czas na refleksję
W 2008 roku media spekulowały o ich przyszłości, rozważając możliwość powrotu do siebie. Mimo niechęci matki Zakościelnego do Izabelli, aktorka z perspektywy czasu wciąż ceniła ich związek, określając go jako piękny i niezwykle znaczący dla siebie.
W wywiadzie dla Wideoportalu podsumowała: "Jestem wdzięczna za wszystko, co się wydarzyło w moim życiu. To był piękny związek, nigdy bym tego nie wykasowała".