Kraj

"Ja tu jeszcze wrócę!" Prezydent Andrzej Duda zaskakuje dyplomatów ostrym wystąpieniem

2025-07-18

Autor: Michał

Ostatnie spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z szefami polskich placówek dyplomatycznych, które miało miejsce 8 lipca, ujawnia kulisy nietypowego wystąpienia. Zamiast klasycznego omówienia kierunków polityki zagranicznej, Duda wygłosił emocjonalny "manifest polityczny".

Według informacji z sześciu niezależnych źródeł, jego przemówienie miało bardzo ostro polityczny charakter. Dyplomaci określili jego ton jako "wyjątkowo konfrontacyjny" i "absolutnie skrajnie wojenny". Krytyka pod adresem byłego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego oraz rzekomego braku lojalności wśród niektórych dyplomatów wywołały mieszane uczucia w sali.

Uczestnicy spotkania relacjonują, że słowa "Ja tu jeszcze wrócę!" wypowiedziane przez prezydenta wybrzmiały z wyraźną emocjonalną siłą. Wielu z obecnych było zaskoczonych, a niektórzy uznali te słowa za zapowiedź powrotu Dudy do aktywnej polityki.

Duda nie szczędził krytyki, zarzucając Sikorskiemu próbę błyskawicznej wymiany ambasadorów i brak wcześniejszych konsultacji. Wskazał, że nie zamierza zniknąć z politycznej sceny.

W rozmowach z dyplomatami, Duda sugerował, że niektórzy z kandydatów na ambasadorów "wygłaszali paszkwile" na Polskę, co brzmiało jak oskarżenie o zdradę. To brutalne wystąpienie wywołało falę krytyki, a sikorski szybko zareagował, stwierdzając, że zarzuty dotyczące jego działań są całkowicie fałszywe.

Ostatecznie, zarówno Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jak i Kancelaria Prezydenta odmówiły sformułowania oficjalnego komentarza na temat zajść podczas tego zamkniętego spotkania. Dyplomaci, których zdanie udało się poznać, przyznają, iż wystąpienie Dudy zostało przyjęte z mieszanymi uczuciami, a jego ostrość budziła zdziwienie i niezadowolenie.

Czas pokaże, jakie reperkusje przyniesie to dramatyczne wystąpienie w kontekście przyszłej polityki zagranicznej Polski oraz ambicji samego prezydenta.