Jacek Kurski zapowiada pozwy. "Nieudacznicy i beztalencia"
2024-10-18
Autor: Agnieszka
Jacek Kurski w ostrym tonie zareagował na publikację z piątku w "Gazecie Wyborczej", która sugeruje, że Telewizja Polska straciła około 360 milionów złotych na umowach z Polsatem dotyczących sublicencji transmisji meczów siatkarskich i piłkarskich, co w sumie daje 90 milionów euro. Kurski wskazuje, że telewizja ocenia, iż wydano za dużo na te umowy, co jest jednym z największych skandali, jakie naświetlono do tej pory w Polsce. Daniel Gorgosz, likwidator TVP, zawiadomił o możliwym przestępstwie do prokuratury, a sprawa jest już w rękach Okręgowej Prokuratury w Krośnie.
Kurski nie zamierza siedzieć z założonymi rękami. Zapowiedział pozwy przeciwko autorom artykułu, Agnieszce Kublik i Wojciechowi Czuchnowskiemu, a także przeciwko samej gazecie oraz Gorgoszowi. W swoim obszernym oświadczeniu zaatakował autorów, nazywając ich "trollami", które próbują oczernić osiągnięcia TVP. W celu podkreślenia swojego stanowiska Kurski stwierdził, że przywrócenie Polakom dostępu do wysokogatunkowego sportu było oczywistym sukcesem rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Kurski krytykuje Gorgosza, nazywając go "osobnikiem z prokuratorskimi zarzutami". Twierdzi, że Gorgosz próbuje stworzyć skandal związany z wymianą sublicencji, nie rozumiejąc jednocześnie różnicy wartości praw telewizyjnych wynikających z jakości przekazu oraz konkurencyjności na rynku. Kurski stwierdził, że umowy były zgodne z rynkowymi standardami i negocjowane przez najlepszych fachowców.
W jego opinii, gdyby spojrzeć na korzyści płynące z umowy, to TVP uzyskała wyłączność na mecze siatkarskie, co docenić mają widzowie. Przypomniał, że Polsat nie mógł transmitować kluczowych wydarzeń sportowych, takich jak finał mistrzostw świata, w którym Polska zdobyła złoty medal. Twierdzi, że TVP jako sublicencjobiorca uzyskała większe prawa niż sublicencjodawca.
Kurski nie szczędzi słów krytyki wobec wszystkich, którzy jego zdaniem nie potrafią docenić sukcesu Telewizji Polskiej w dostarczaniu wysokiej jakości sportu dla masowego widza. W swoim oświadczeniu jasno zaznacza, że nie zamierza pozwolić na szkalowanie TVP i jej osiągnięć. Całe oświadczenie opublikował na swoich profilach w mediach społecznościowych, co wzbudziło wiele kontrowersji i dyskusji w sieci.