Nauka

Jak przetrwać depresję klimatyczną w obliczu końca świata?

2025-02-23

Autor: Michał

Na spotkaniu Klubu Myśli Ekologicznej w Katowicach Ewa Bińczyk, autorka książki "Epoka człowieka. Retoryka i marazm antropocenu", poruszyła niepokojące aspekty geoinżynierii. Oczy szeroko otwarte na fakt, że do tej pory niepokojąco rozwijają się plany rozpraszania siarki w atmosferze, w celu tymczasowego złagodzenia skutków kryzysu klimatycznego. "Jest to harakiri dla naszej planety!" – stwierdziła Bińczyk. Nie ma wątpliwości, że stoimy w obliczu fiaska polityki klimatycznej, podczas gdy nasza planeta wymaga natychmiastowej reakcji. Jak więc nie popaść w klimatyczną apatię?

Ewa Bińczyk wskazuje na niebezpieczeństwo polegania wyłącznie na technologii jako rozwiązaniu. Determinacja w przejściu na odnawialne źródła energii wydaje się kluczowa dla przyszłości, a nie jest to niemożliwe. Już teraz świat ma narzędzia do wdrożenia polityki niskoemisyjnej i wsparcia krajów rozwijających się bez obciążania najbiedniejszych.

W miarę wzrastającej świadomości ekologicznej coraz więcej ludzi zaczyna dotykać realiów kryzysu klimatycznego, co często prowadzi do uczuć frustracji i bezradności. "Nie wiesz, co robić?" – pyta Bińczyk. Odpowiedzi mają swą głęboką warstwę; potrzeba działań, sygnałów od społeczeństwa dla polityków, którzy zbyt długo ignorowali powagę sytuacji.

Ludzie często czują się rozczarowani tym, że partie polityczne nie reprezentują ich obaw. Są skłonni podejmować działania proekologiczne, jednak ich głosy często pozostają bez echa. Kluczowym pytaniem pozostaje: Jak zmienić tę sytuację, by wprowadzono skuteczne działania ku poprawie stanu naszej planety?

Dyskusje na temat patriarchatu również się nasuwają. Niektórzy twierdzą, że rozwiązaniem kryzysu klimatycznego byłyby postawy uznawane dotychczas za kobiece, które mogą uratować naszą planetę. Dlaczego? Bo w obliczu kryzysu zyskują na wartości: pokora, odpowiedzialność, a przede wszystkim współczucie. Współczesny feminizm otwiera drzwi ku innym sposobom myślenia o kryzysie i jego rozwiązaniach.

Na koniec Bińczyk przywołuje najnowsze badania, które ukazują, że dalsza nieaktywność i czekanie na pomoc z zewnątrz mogą kosztować nas wszystko, co mamy. Decyzje polityczne muszą obecnie brzmieć: akceptacja bądź zaniechanie, a my jako społeczeństwo musimy podjąć walkę o naszą przyszłość, zanim będzie za późno.