Jak schudła 50 kg przed 50. urodzinami i odzyskała swoje życie?
2025-08-05
Autor: Tomasz
Przełomowy moment życia
W maju 2024 roku Beata Fuller osiągnęła swoją maksymalną wagę – 114 kg. Zbliżając się do 50. urodzin, zdała sobie sprawę, że musi coś zmienić. No cóż, czas na refleksję przyszedł w momencie, gdy poczuła przytłaczającą potrzebę odzyskania życia, które tak bardzo pragnęła.
Walka z nadwagą i depresją
Miała już dość bycia jedyną osobą otyłą w towarzystwie i martwiła się o zdrowie swojego 24-letniego syna, który nigdy nie widział jej w dobrej formie. Czuła się zmęczona i w końcu, w sierpniu podczas świętowania nadchodzących 50. urodzin, postanowiła działać.
Transformacja diety i aktywności fizycznej
Beata nigdy wcześniej nie odwiedzała siłowni, konsumując od 5 do 6 tysięcy kalorii dziennie i regularnie sięgając po alkohol. Wiedząc o swoich problemach zdrowotnych, zdecydowała się na profesjonalne wsparcie i zgłosiła się do Ultimate Performance w Amsterdamie.
Jej nowa rutyna obejmowała dwa treningi siłowe tygodniowo oraz 10 tys. kroków dziennie. Z czasem zwiększyła intensywność treningów do piętnastu tysięcy kroków i wprowadziła ćwiczenia cardio na rowerze stacjonarnym. Sprawiło to, że dniem stały się bardziej aktywne.
Sukces i nowa rzeczywistość
W ciągu roku Beata schudła niesamowite 50 kg, osiągając wagę 64 kg. Na pytanie, jak to jest obchodzić 50. urodziny w nowej, wysportowanej sylwetce, odpowiada z uśmiechem, że to wciąż wydaje się nieosiągalne.
Zdrowie psychiczne na pierwszym miejscu
Beata przyznaje, że jej postanowienie nie wynikało jedynie z chęci zrzucenia kilogramów, ale przede wszystkim z pragnienia mentalnego komfortu. Długa historia problemów z lękiem oraz paniką mogła w końcu zostać zrozumiana przez zdrowie.
Drugie życie bez leków
Tuż przed rozpoczęciem programu zdarzyło się, że straciła dostęp do antidepressantu, jednak traktowała to jako znak. Bez prozacu, przeżyła rok, w którym ani razu nie miała ataku paniki. Możliwość szybkiego zasypiania i wstawania tylko w nocy by odwiedzić łazienkę stała się dla niej codziennością.
Zaskakujące rezultaty i nowe perspektywy
„Przyznaję, że nigdy nie spodziewałam się aż tak drastycznego wyniku” – mówi Beata. "Może zaczęłam ten program z myślą o zdrowiu fizycznym, ale to zdrowie psychiczne było moim prawdziwym celem. Dzisiaj czuję, że otrzymałam drugą szansę na życie."