Rozrywka

Jak życie w internacie zrujnowało marzenia Mariety Żukowskiej

2025-10-26

Autor: Tomasz

Internat w wieku 13 lat - prawdziwe wyzwanie

Marieta Żukowska, marząc o karierze sławnej skrzypaczki, znalazła się w trudnej sytuacji, gdy w wieku 13 lat musiała opuścić dom i zamieszkać w internacie przy szkole muzycznej. W programie Anny Wendzikowskiej "Ku szczęściu" zdradziła swoje dramatyczne wspomnienia z tego okresu.

Trudne wspomnienia z internatu

Mieszkając w pięcioosobowym pokoju z starszymi dziewczynami, Marieta musiała zmierzyć się z emocjonalnym wyzwaniem. "Nie miałam już poczucia domu, bliskości kogoś, kto by mnie przytulił i zapewnił, że wszystko będzie dobrze. Musiałam twardo stanąć na nogach, aby przetrwać" - mówiła w podcaście.

Surowe zasady, brak wsparcia

W internacie panował rygor, a uczennice nie mogły pozwolić sobie na chwile słabości. Marieta szybko nauczyła się samodzielności, ale wspomina, że nie widziała nikogo, kto by płakał. "To była szkoła dorosłości, skok na głęboką wodę" - dodała.

Ciało pamięta...

Mimo upływu lat, Żukowska wyznała, że wracanie do tych wspomnień nadal jest dla niej trudne. "Nasze ciało pamięta wszystko. Nigdy w życiu nie chciałabym wrócić do tamtego okresu" - przyznała szczerze.

Sztywna rutyna i utracona radość

W rozmowie z "Twoim Stylem" aktorka podzieliła się szczegółami codziennego życia w internacie. Poranek zaczynał się o siódmej, a zasady były restrykcyjne. Marieta przyznała, że ów rygor odebrał jej radość z realizowania marzeń. "Nie było miejsca na błędy, ciągły stres i brak przestrzeni na dziecięce emocje" - mówiła.

Marzenie o swobodzie

Choć surowość miała swoje cele, kształtując charakter, zabrała Mariecie radość dzieciństwa, którą pragnie odzyskać. "Chcę więcej swobody i beztroski w swoim życiu" - podkreśliła.