Nauka

Jeremy Clarkson przerażony skutkami zmian klimatycznych: "Czeka nas katastrofa zbiorów!"

2025-08-14

Autor: Agnieszka

Zaskakująca zmiana stanowiska Clarkson'a

Jeremy Clarkson, znany dziennikarz i były współprowadzący programu "Top Gear", od lat związany z rolnictwem w Wielkiej Brytanii, dotychczas otwarcie kwestionował globalne ocieplenie. Jednak po kilku latach prowadzenia farmy, zaczyna dostrzegać powagę sytuacji. W mediach społecznościowych dziennikarz Jakub Wiech podkreślił, że to, co wcześniej wydawało się żartem, dziś staje się niepokojącą rzeczywistością.

Alarmujące prognozy dla rolnictwa

Na platformie X, 8 sierpnia, Clarkson ostrzegł przed katastrofalnymi zbiorami w tym roku. „Wygląda na to, że tegoroczne plony będą bezprecedensowo niskie. To powinno zmartwić każdego, kto je” – pisał. Ekspert z brytyjskiej Jednostki ds. Energii i Klimatu (ECIU) potwierdził, że produkcja pszenicy, jęczmienia, owsa i rzepaku może spaść do alarmująco niskiego poziomu, co już w zeszłym roku miało miejsce na skutek ekstremalnych warunków pogodowych.

Swoje wcześniejsze zdanie określa jako karykaturę

W wywiadzie dla "The Guardian" Clarkson przyznał, że jego wcześniejsze wypowiedzi o klimacie były formą karykatury. "To był żart" – powiedział, nawiązując do złośliwych komentarzy dotyczących globalnego ocieplenia. Dodatkowo, krytykując rządowe dopłaty do samochodów elektrycznych, stwierdził, że woli swoje spalinowe pojazdy i nie wierzy, że elektryki rozwiążą problem zmian klimatycznych. Jego zdaniem, potrzebna jest nauka, nie polityka.

Farma Clarksona: nowa rzeczywistość

Od 2021 roku Jeremy Clarkson prowadzi popularny serial "Farma Clarksona", w którym pokazuje prawdziwe wyzwania, z jakimi boryka się jako nowicjusz w rolnictwie na swojej 400-hekarowej farmie w zachodnim Oxfordshire. Problem napiętej sytuacji klimatycznej i jej wpływu na gminę rolniczą staje się dla niego coraz bardziej realny.