Rozrywka

Jerzy Antczak dzieli się wspomnieniami po śmierci Jadwigi Barańskiej

2025-05-02

Autor: Agnieszka

Zatrważająca strata w polskim kinie

Jadwiga Barańska, legendarna aktorka, zmarła w Los Angeles w nocy z 24 na 25 października, tuż po swoich 89. urodzinach. Jej odejście wstrząsnęło nie tylko fanami, ale także całym środowiskiem filmowym w Polsce.

Ikona polskiej kinematografii

Barańska na stałe wpisała się w historię polskiego kina dzięki niezapomnianej roli w adaptacji powieści "Noce i dnie". Niestety, w ostatnich latach ograniczyła swoje publiczne wystąpienia, a po niefortunnym upadku, który skutkował złamaniem biodra, całkowicie wycofała się z życia publicznego.

Przerwanie milczenia Jerzego Antczaka

Teraz, Jerzy Antczak, reżyser i partner życiowy Barańskiej, postanowił przerwać milczenie. W emocjonalnej rozmowie zwierza się z ostatnich chwil ich wspólnego życia. Opowiada, jak kluczowe było dla Jadwigi, by nie być obciążeniem dla swoich bliskich.

"Tak [ciężko chorowała], umierała w cierpieniu, ale mówiła: 'Jurku, to nie potrwa ani dłużej, ani krócej, tylko tyle, ile mi przeznaczone'. Czasami wracała do wspomnień, podkreślając: 'Mieliśmy przepiękne życie'. Gdy nadszedł moment, w którym chciała odejść, aby nie sprawiać nam bólu, obaj z Mikołajem towarzyszyliśmy jej do końca. Czwartego dnia, siedząc obok niej, dostrzegłem, że się uśmiechnęła, ale już nie czułem jej pulsu. Odeszła z uśmiechem" - relacjonuje Antczak.

Samotność po stracie

Antczak otwarcie przyznaje, że od momentu śmierci żony boryka się z ogromną samotnością. "Pierwszy okres po jej odejściu był dla mnie straszny. Wierzyłem, że Barańska jest nieśmiertelna, że zawsze będzie obecna. To ona trzymała ster, to ona podejmowała decyzje. Teraz zostałem sam w tym wielkim mieszkaniu, dopiero teraz rozumiem, co to znaczy być samotnym" - dzieli się wzruszony.

Odkrycie zazdrości i prawdy po latach

Doniesienia sugerują również, że Antczak zmagał się z zazdrością o Barańską. Po latach postanowił ujawnić prawdę o ich relacji, co dodaje jeszcze więcej dramatyzmu do ich historii miłosnej.